Mata samopompująca pod namiot – czyli jak wygodnie wyspać się w terenie?

Mata samopompująca pod namiot – czyli jak wygodnie wyspać się w terenie? – główne zdjęcie

Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. To powiedzenie sprawdza się również w outdoorze. Dlatego zakup maty samopompującej do użytku pod namiotem czy gołym niebem musi być świadomy i przemyślany. Nowoczesne rozwiązania technologiczne pozwalają producentom oferować coraz lżejsze, cieplejsze i bardziej intuicyjne w obsłudze turystyczne maty samopompujące, które mają wpływ na komfort snu w warunkach terenowych. Przekonaj się, czym różni się materac samopompujący od dmuchanego materaca, jakie są zalety samoistnie pompujących produktów i czym kierować się podczas wyboru.

Samopompująca mata czy materac dmuchany, czyli w czym tkwi różnica?

Kluczowym elementem odróżniającym te dwa produkty jest ich konstrukcja. Ultralekkie maty samopompującewewnątrz mają warstwę sprężystej pianki, najczęściej poliuretanowej, o komorowej konstrukcji. Takie syntetyczne wypełnienie wspomaga izolację termiczną od podłoża. I to właśnie tej dodatkowej warstwy ocieplającej brak w dmuchanych materacach. Idąc dalej, mata samopompująca się nie wymaga od zabierania w drogę pompki, stanowi zatem rozwiązanie o wiele lżejsze i bardziej kompaktowe, idealne na wyprawy w góry. Warto jednak pamiętać, że maty dmuchane dzięki zaawansowanym technologiom mogą oferować lepszy komfort cieplny - przykładem może być materac Therm-a-rest NeoAir Xtherm NXT.

Mata samopompująca – podstawa działania

Zastanawiasz się, jak działa ultralight mata samopompująca ? Jak napompować matę i ją złożyć? Jest to banalnie proste. Można powiedzieć, że mata praktycznie sama wypełnia się powietrzem. Po otwarciu zaworu znajdująca się wewnątrz pianka rozpręża się, zasysając powietrze do środka. Wystarczy kilka chwil, by gotowa była do użytku. Często nie trzeba nawet używać siły własnych płuc, by dopełnić ją powietrzem. Później musisz już tylko zamknąć zawór i oddać się błogiemu wypoczynkowi. A składanie? Po otwarciu zaworu zrolujesz matę samopompującą do niewielkich wymiarów i schowasz ją do pokrowca transportowego. I tyle.

Maty samopompujące — wygoda i funkcjonalność, czyli kilka słów o ich zaletach

Wysokiej jakości maty samopompujące oferują wiele korzyści. Poza wspomnianą intuicyjną obsługą, trzeba zwrócić uwagę na ich niską wagę oraz kompaktowość. Waga maty i jej wymiary nie będą Ci obojętne, gdy wyruszać będziesz w kilkudniową wędrówkę po górach z plecakiem trekkingowym, gdy każdy zabierany w drogę gram i zajmowany centymetr w bagażu ma kolosalne znaczenie. Ponadto ultralekkie maty samopompujące oferują większy komfort spania niż na przykład karimaty – są odpowiednio miękkie, izolują od chłodu oraz niwelują odczuwanie nierówności podłoża. Biwakowe maty samopompujące wykonuje się z wytrzymałych mechanicznie materiałów. Tkaniny zewnętrzne zwykle mają antypoślizgowe powłoki, które zapobiegają ślizganiu się śpiwora po macie.

Nawet najlepsza mata, by mogła służyć Ci naprawdę długo i satysfakcjonująco, wymagać będzie od Ciebie pewnych zabiegów pielęgnacyjnych. Jak dbać o swoją ulubioną matę? Po powrocie do domu należy matę porządnie wyczyścić i wywietrzyć, by usunąć zbierającą się wewnątrz wilgoć stanowiącą pożywkę dla bakterii oraz pleśni. Warto przechowywać ją w pozycji rozłożonej, z otwartym zaworem. Dzięki temu pianka dłużej utrzyma swoją sprężystość, przez co będzie dobrze się rozprężać i zasysać powietrze.

Jaką matę samopompującą wybrać i na co zwracać uwagę przy zakupie?

Szeroki wybór mat samopompujących potrafi przyprawić o zawrót głowy. Maty jednoosobowe, maty podwójne, w kształcie zwężającym się ku dołowi lub prostokątne, dla wyższych osób lub przystosowane do smukłej damskiej sylwetki – te wszystkie czynniki mogą bezpośrednio wpływać na Twój komfort użytkowania maty. Istotny aspekt, o którym musisz pamiętać podczas zakupów, stanowi grubość maty samopompującej przekładająca się na izolację termiczną. Sprawdzaj, jaki współczynnik R-Value ma materac samopompujący. Im wyższą wartość przyjmuje ten parametr, tym mata jest cieplejsza. Współczynnik określa przeznaczenie produktu. Przykładowo, na letni kemping pokusić się możesz o ultralekkie maty samopompujące o niższym współczynniku R-Value około 2. Trzysezonowe maty samopompujące przyjmą już wartość współczynnika w okolicach 3, czterosezonowe – około 4. Wyprawa na lodowiec wymagać będzie od Ciebie zabrania grubszej, lepiej izolującej maty – najlepiej spisze się model o współczynniku izolacji R-Value około 5-6. Rozmiar maty samopompującej po spakowaniu będzie ważny, jeśli zabierać ją będziesz na pieszą wędrówkę z plecakiem.

Gdzie kupować maty samopompujące?

Ultralekkie maty samopompujące dostępne są w wielu sklepach internetowych i stacjonarnych. Warto jednak świadomie podejmować decyzje konsumenckie i korzystać z rzetelnych platform oferujących sprzęt outdoorowy światowej klasy marek. Takim miejscem jest sklep Alpin z ponad trzydziestoletnią tradycją. W katalogu produktów Alpina znajdziesz między innymi wysokiej jakości maty samopompujące Therm-a-Rest. W każdej chwili możesz poprosić o radę, by w Twoje ręce trafiła najlepsza mata skrojona na miarę Twoich potrzeb. Zespół Alpina dokłada wszelkich starań, by wysyłka maty samopompującej odbyła się możliwie jak najszybciej. Profesjonalnie w każdym calu.

CampRest.com
CampRest.com

Portal CampRest stworzyliśmy dla ludzi, którzy cenią wolność i podróżują na własną rękę.

Czytaj także

VWłoska robota – zdjęcie 1
Relacje z podróży
VWłoska robota
Na cel naszej wakacyjnej podróży wybraliśmy jezioro Garda, nad którym byliśmy już kiedyś i pamietaliśmy jakie jest ładne. Po drodze postanowiliśmy zrobić sobie przystanek na kilka dni w Austrii, którą zwykle omijaliśmy. Ale teraz podróżując z dwulatką, nastawiliśmysię na dłuższą podróż i wygodniejszą. W drodze do Włoch mieliśmy dwa przystanki, pierwszy w Czechach na kempingu  http://www.kemp-merkur.cz/ Pasohlávky. Jest tam sporo atrakcji np. wesołe miasteczko czy wakepark a zaraz obok aquapark. Na drugi przystanek wybraliśmy  jezioro Attersee. Austriacy uwielbiają campingować, dlatego w sezonie są problemy ze znalezieniem miejsc na nocleg. My trafiliśmy na kemping https://www.camping-seensucht.at z basenem, nad jeziorem, placem zabaw, restauracją i położony bajkowo. Zostaliśmy na nim kilka dni i zebraliśmy się do Włoch. W 2015 sierpień był skandalicznie gorący, temperatura w nocy nie spadała poniżej 30 stopni. Naszym pierwszym przystankiem nad Gardą był camping Baldo http://www.campingbaldo.com/ , który jest naszym faworytem. Na tym kameralnym kempingu jest niewiele miejsc za to każde z widokiem na jezioro. Od plaży dzieli tylko płot i ścieżka pieszo-rowerowa. Warunki na kempingu adekwatne do ceny, jest czysto i schludnie, a w knajpie można coś przekąsić i wypić drinka. I całkowity brak komercji. Miasteczka obok są rewelacyjne, skrojone na wycieczki piesze i rowerowe. Kiedy pożegnaliśmy się z Baldo, ruszyliśmy w stronę Lazise. Jest to przepięknej urody miasteczko z portem, a kempingi wokół zapewniają wszystko, niestety poza klimatem. Zatęskniliśmy za bezpretensonalnością małego kempingu, za to nasza córka korzystała z atrakcji dużego kempingu - basen, zajęcia dla dzieci, imprezy dla maluchów etc. Ominęliśmy niestety Sirmione z uwagi na imprezę przez którą zamknięto całą okolicę. Zatrzymaliśmy się w Toscolano Maderno, gdzie zostajemy na dwa noclegi. Wybór kempingów jest tu spory, a okolica przyjemna, chociaż plaża obfituje w glony i trochę brudu. Jedziemy dalej na północ Gardy. Coraz mniej kempingów na zachodnim wybrzeżu i całkowity brak miejsc zmusza nas do pożegnania się z Gardą i szukania noclegu nad jeziorem Lago di Ledro. Jest tam kilka cempingów, najładniejszy to Camping al Sole, ale z uwagi na upały nad Gardą dużo turystów zdecydowało się odetchnąć właśnie nad tym małym jeziorem, gdzie temperatura jest niższa o 10 stopni i przez to brakowało wolnych miejsc. Lago do Ledro jest fantastyczną bazą do pieszych wycieczek, rowerowych, spływów kajakowych i innych aktywności. Kemping, na którym zostaliśmy to Camping Azzurro.