Wędrujące miasto - Ostia

Wędrujące miasto - Ostia – główne zdjęcie

Leżące w centralnej części Włoch Wieczne Miasto Rzym każdego roku jest celem podróży milionów turystów pragnących zobaczyć caput mundi (łac. „głowa świata”). Ta globalna metropolia, obmywana wodami Morza Śródziemnego i otulona wstęgą Tybru, od lat przyciąga ludzi z całego świata. Kusi ich nie tylko olbrzymią liczbą atrakcji turystycznych (trudno wymienić choćby ułamek zabytków pozostałych po starożytności i średniowieczu). To miasto dwóch państw (Włochy i Watykan), posiadające duże międzynarodowe lotnisko, rozbudowaną sieć autostrad oraz doskonale zorganizowaną sieć szybkich kolei. Pełne zabytków, a jednocześnie bardzo nowoczesne. Trzydzieści km od jego centrum, pośród dobrodziejstw XXI wieku, znajduje się prawdopodobnie pierwsza kolonia Rzymu – Ostia.

Miasto zabrane morzu

Ostia, antyczne miasto portowe, założone około VII w. p.n.e. (choć do tej pory nie udało się znaleźć żadnych dowodów archeologicznych datujących ten okres powstania, to jednak wiele przekazów dotyczy właśnie tego czasu), pierwotnie leżało tuż przy ujściu Tybru do Morza Tyrreńskiego. Zmiany klimatyczne wraz ze zmianą linii brzegowej „przesunęły” miasto w głąb lądu, oddzielając je od morza. I tak współcześnie ten starożytny port nadal znajduje się nad rzeką Tyber – z tym że ok. 3 km od plaży. Ze względu na ilość dobrze zachowanych pozostałości po antycznym świecie Ostia bywa porównywana do Pompei. Zaraz po niej jest drugim we Włoszech ośrodkiem tego typu.

frygidarium-marie-lan-nguyen-uploadwikimediaorg-cc-byjpg

Włoskie wakacje w Ostii

Na terenie tej tajemniczej rzymskiej dzielnicy znajduje się Park Archeologiczny. Spacerując po nim, możemy zobaczyć, jak mieszkano i do jakich bogów się modlono w odległych antycznych czasach. Same wykopaliska rozpoczęto jeszcze w XIX w. i prowadzone są – z przerwami – po dziś dzień. Park to ogromny obszar, ciągnący się wzdłuż dawnej głównej ulicy miasta, Decumanus Maximus (obecnie Viale degli Scavi). Przejście trasy o prawie dwukilometrowej długości pozwala turystom poznać doskonale zachowane kamienice mieszkalne, liczne termy, nimfety, kapitol czy monumentalny teatr, mieszczący ponad 3000 osób. Sam Kapitol mieści się na ostiańskim Forum. Znajdują się tu również świątynie Romy i Augusta. Kolejny interesujący punkt na mapie parku, Termy Neptuna, to łaźnie, które obejmowały zbiór pomieszczeń takich jak tepidaria (podgrzewane podłogowo sale z ciepłą wodą) czy frygidaria (sale z basenami z zimną wodą). Wnętrza pomieszczeń zdobiono mozaikami oraz wykańczano marmurami. Zwiedzanie nie musi się odbywać z przewodnikiem – możemy dać się ponieść antycznemu klimatowi parku i przewędrować go samodzielnie. Planując wyjazd na kemping w Lacjum, naprawdę warto zamieścić Ostię na liście punktów do odwiedzenia. Z centrum łatwo dostać się tu metrem i pociągiem. Jeśli ktoś chciałby poznać dzielnicę jako pierwszą, może wsiąść w autobus jadący w kierunku Lido di Ostia bezpośrednio z lotniska.

camping-roma-capitol-2jpg

Gdzie przenocować w Rzymie?

Gdzie w Rzymie mogą przenocować ci, którzy kochają zieleń i swobodę? Na przykład w jednym z domków, jakie oferuje Camping Village Roma Capitol. Na terenie 26 hektarowego parku znajdziemy utwardzane trawiaste parcele z licznymi udogodnieniami (w tym możliwość podłączenia do prądu, tv satelitarna, internet). Urlopowicze bez własnego campera mogą rozgościć się w przytulnych domkach z kuchnią i łazienką, 2-3 sypialniami oraz własną częścią ogrodową. Na terenie campingu jest supermarket, restauracje, a także sala konferencyjna. Turyści preferujący aktywny wypoczynek również znajdą tu coś dla siebie. Minigolf, boiska do piłki nożnej oraz siatkówki, bliskość plaży czy plac zabaw dla dzieci to tylko część atrakcji, które oferuje camping. Dzięki doskonale zorganizowanemu transportowi miejskiemu (przystanek dzieli od ośrodka zaledwie kilkadziesiąt metrów) oraz bliskiemu sąsiedztwu pięknych piaszczystych plaż Ostii (ok. 3 km) to idealne miejsce dla ludzi pragnących połączyć wakacje nad morzem ze zwiedzaniem Rzymu.

Wędrujące miasto - Ostia – zdjęcie 1
Wędrujące miasto - Ostia – zdjęcie 2
Wędrujące miasto - Ostia – zdjęcie 3
Wędrujące miasto - Ostia – zdjęcie 4
Ken.G
Ken.G

Z zawodu pisak, z zamiłowania kociara. Kiedyś zobaczy co jest za Uralem - dobrnie aż do Władywostoku. A póki co, kiedy może, cieszy się słońcem krajów południowej Europy. I też jest fajnie ;)

Czytaj także

Zielona Elba – zdjęcie 1
Ciekawe miejsca
Zielona Elba
Trudno dziś sobie wyobrazić, że wygnanie na przepiękną, porośniętą śródziemnomorską roślinnością wyspę może być karą. Dla Napoleona było to jednak dość dotkliwe, zważywszy na fakt, iż był osobą ambitną i, gdyby mógł, kontrolowałby kilka miejsc naraz, zamiast tkwić na kawałku lądu otoczonym wodą. Tymczasem wystarczy poznać ów kawałek lądu, by francuskiemu cesarzowi bardziej zazdrości niż współczuć. Elba to największa z archipelagu Wysp Toskańskich i trzecia pod względem wielkości wyspa Włoch. Leży na granicy Morza Śródziemnego i Liguryjskiego, a od wybrzeża dzieli ją ok. 10 km. Długa (prawie 147 km) linia brzegowa co roku przyciąga tysiące osób, dla których urlop we Włoszech to czas plażowania. Są tu rozkoszne plaże ze złocistym piaskiem oraz nieprzyjazne dla bosych stóp kamieniste. Do pierwszej grupy należy m.in. Marina di Campo, Fetovaia czy Cavoli, a do drugiej – Capo Bianco i Le Ghiaie. Nie brak na Elbie stromych urwisk, naturalnych przeszkód przed dotarciem do najdzikszych miejsc drogą inną niż morska. Wyspa droczy się w ten sposób z turystą, kusząc, ale i wymagając. Wytrwałych nagradza widokami malowniczych zatoczek, kolorowo barwionych klifów i soczystej zieleni. Elba to także miejscowości z klimatem rybackiej wioski. Kochają ją nurkowie, zarówno początkujący, który mogą eksplorować np. wrak Pomonte, zalegający dno na głębokości 10 metrów, jak i profesjonaliści. Ci preferują miejsca takie jak Capo Stella, gdzie pomiędzy czerwonym koralowcem pływają gładkoskóre mureny. Na lądzie turyści spędzają czas równie ciekawie – na wycieczkach, wspinaczce górskiej i szeregu innych rozrywek (w tym podróż kolejką linową na szczyt Monte Capanne).