Caravaningowa bańka - czy jesteśmy blisko przesilenia?

Caravaningowa bańka - czy jesteśmy blisko przesilenia? – główne zdjęcie

Wraz z pierwszym lockdownem w marcu 2020 roku na sprzedawców w branży caravaningowej padł blady strach. Nerwowe ruchy, niepewność jutra, obawa o koniunkturę, finansowanie i dostępność. Niektórzy zakładali, że branża wyjść może z tego kryzysu z podbitym okiem. Szybko jednak okazało się, że wykreowane przez około-pandemiczne przepisy i ograniczenia stworzyły niebywale wręcz korzystne warunki i Eldorado dla firm związanych z tą gałęzią naszej gospodarki.

Jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się nowe wypożyczalnie, a sprzedaż wszelkich pojazdów rekreacyjnych (przyczep, kamperów, vanów do samodzielnej zabudowy) poszybowała niebotycznie. Zapoczątkowany 2 lata temu boom w branży caravaningowej w tym czasie musiał zmierzyć się z problemami w zakresie dostaw podzespołów i aut bazowych, dynamicznie galopujących cen… Czas oczekiwania na wymarzony pojazd nierzadko sięgał kilkunastu miesięcy, a place ekspozycyjne dealerów świeciły pustkami. Aż do teraz?

Po pandemii, a jednak nie lepiej…

Czynniki makroekonomiczne i polityczne w ostatnich miesiącach zmieniły zachowania nie tylko konsumentów. Po wyjściu z pandemii uderzyła w nas pośrednio wojna i wszelkie implikacje z nią związane. Na to wszystko rozpędu nabrała inflacja, która przełożyła się na wyższe koszty każdego aspektu życia, a do tego związane z inflacją wysokie stopy procentowe. Żyjemy wszak w mechanizmie naczyń połączonych – przedsiębiorcy żyją z nas – klientów. Jeśli konsumpcja spada, to w naturalny sposób chęci i możliwości inwestycyjne spadają. Niepewność jutra i rosnące obciążenia fiskalne / koszty to realne problemy, z którymi mierzy się każdy przedsiębiorca. W takich okolicznościach popyt na dobra nie stanowiące produktów „pierwszej potrzeby” ma prawo wyhamować. I tak też zaczyna się dziać.

Na wyhamowanie nastrojów obok powyższych czynników „makro” niebagatelny wpływ mają także gigantyczne podwyżki cen. Za kwotę nieznacznie przekraczającą 500 tys. zł brutto można było kupić naprawdę sensownie wyposażonego, nowego kampera – integrę klasy premium (Carthago/Hymer), o tyle porównywalne modele kosztują w tym roku już prawie 30% więcej.

Podobnie z półintegrami, które w tym samym czasie bez problemu „wyrwać” można było za 250-300 tys. zł. Wzrost cen aut bazowych, producentów zabudów oraz (tak, nie bójmy się tego słowa) marż sprzedawców to obok inflacji główne przyczyny takiego stanu rzeczy. Oczywiście w ślad za pojazdami nowymi zdrożały także używane – kto w przeciągu ostatnich 2 lat choćby pomyślał o zakupie przyczepy lub kampera z rynku wtórnego potwierdzi, że można to, co się działo, śmiało nazwać szaleństwem.

Cesje leasingu na porządku dziennym?

Leasing dla wielu przedsiębiorców jest pierwszą i najbardziej naturalną formą finansowania pojazdu – jakiegokolwiek pojazdu. Obserwacja ofert kamperów pojawiających się w popularnych portalach internetowych pozwala wysnuć proste wnioski – o ile liczbę ofert cesji w 2020 i 2021 roku można było policzyć na palcach jednej ręki, o tyle obecnie jest ich po kilkadziesiąt. Pozwoliłem sobie na potrzeby artykułu podjąć rozmowę z kilkunastoma oferentami (by uniknąć zafałszowań skupiłem się nie na wypożyczalniach, a na ofertach opublikowanych prywatnie/przez przedsiębiorców). Prosząc o krótkie, anonimowe uzasadnienie decyzji o zbyciu kampera skupiłem się na 4 wariantach odpowiedzi:


- model się nie sprawdził, planuję zakup innego
- sprzedaję z przyczyn ekonomicznych w związku z obecnie panującą sytuacją
- pojazd został zakupiony w związku z pandemią, ale preferencje się zmieniły i nie będzie potrzebny
- inne (sytuacja życiowa itd.)


Nie ukrywam, że zarówno pytania, jak i sam wywiad udało mi się poprzedzić rozmowami z kilkoma sprzedawcami, ale także z użytkownikami w miarę „świeżych” kamperów podczas spotkań branżowych/zlotów. Można powiedzieć, że intuicyjnie wyczułem, co w trawie piszczy. I dziennikarskie przeczucie nie zawiodło. Z kilkunastu rozmówców (przyznaję, że to mała próba, jednak wierzę, że reprezentatywna) większość wskazała przyczyny ekonomiczne - głównie rosnące raty i koszty utrzymania (50%), kolejna grupa to ci, którzy jasno mówią „to nie dla nas, bo np. wolimy hotele/kwatery/domki” (30%), a tylko jeden rozmówca wymienić chciał półintegrę na integrę powyżej 4,5 tony.  Myślę, że podobnie rzecz by się miała gdyby badanie przeprowadzić na sprzedających (a nie odstępujących leasing) kampery w wieku do 3 lat.

Co dalej?

Powyższy „eksperyment” nie wieszczy w żadnym razie, że sprzedaż kamperów i przyczep nowych nagle „siądzie”, jednak na horyzoncie pojawiają się oznaki spowolnienia, które w zasadzie tylko potwierdzają i odzwierciedlają ogólne tendencje wyhamowania konsumpcji. Że zainteresowanie maleje, widać gołym okiem – na placach dilerskich do niedawna trudno było sobie wyobrazić „wolne” auta w środku sezonu. Liczba ofert wypożyczalni kamperów, wolne terminy  oraz wojna cenowa w szczycie sezonu pokazują dobitnie, że również ten segment rynku w coraz trudniejszej sytuacji czeka poważne przetasowanie.

Caravaning/kamperowanie to nie jest hobby tanie, jeśli chcemy od razu zacząć od nowego pojazdu. Zakup to kwota minimum 300, a najczęściej ok. 400 tysięcy złotych brutto. Coroczne przeglądy, wymiana części oraz ubezpieczenie to kilkanaście tysięcy złotych. Wynajem auta w sezonie wysokim to koszt minimum 500 zł za dobę. Czy w dalszym ciągu będzie nas na to wszystko stać?

Pierwsze oznaki rys na idealnie gładkiej do tej pory bańce już widać. Czy tym razem uda się wyjść z podbitym okiem? Na jednoznaczną odpowiedź musimy moim zdaniem poczekać do pierwszego kwartału przyszłego roku. To wtedy większość długo wyczekiwanych przez klientów i obecnie znajdujących się w produkcji pojazdów zostanie do nich w końcu dostarczonych. Dopiero wtedy będzie można określić stopień wysycenia rynku, na nowo zdefiniować „próg bólu” i ocenić kondycję i perspektywy dla branży.

A propos „progu bólu” – już teraz docierają do nas informacje o nowościach na 2023, które czekają na premierę na targach w Düsseldorfie. Niejeden „zwykły” VW T6.1 z porządną zabudową ma przebić pułap 100 tys. EUR, czyli poziom do niedawna zarezerwowany dla zintegrowanych kamperów wyższej klasy. Zapowiada się… ciekawie.

Maciej Kinal
Maciej Kinal

Najlepiej czuje się w odmęcie branżowych targów i spotkań z pasjonatami. Techniczny freak. W życiu rozebrał na części pierwsze już niejednego kampera. Fan dużych pojazdów, kolarstwa górskiego i podróżowania bez ograniczeń wagowych i finansowych. W CampRest jest odpowiedzialny za wszelkie publikacje w tematach motoryzacyjnych.

Czytaj także

Nowe Audi RS 6 Avant prezentuje  – zdjęcie 1
Motoryzacja
Nowe Audi RS 6 Avant prezentuje
Wysokiej mocy V8-Biturbo: silnik 4.0 TFSI o mocy 412 kW (560 KM) i momencie obrotowym 700 Nm. Wyższa efektywność i lepsze osiągi przy zmniejszonym ciężarze. Sprint od zera do 100 km/h w czasie 3,9 sekundy, prędkość maksymalna 305 km/h. Nowe Audi RS 6 Avant to symbol technicznych możliwości jutra. Nowy model jest lżejszy i silniejszy niż jego poprzednik, a jego osiągi są jeszcze lepsze. Od zera do 100 km/h przyspiesza w czasie 3,9 s, a na życzenie klienta prędkość maksymalna wynosić może nawet 305 km/h. Silnik 4.0 TFSI generuje moc 412 kW (560 KM), zużywa jednakże średnio tylko 9,8 l paliwa na 100 km. Nowe Audi RS 6 Avant to sportowe auto o doskonałych osiągach, które można użytkować na co dzień. Jego charakter i konsekwentna sportowa stylistyka są dziełem quattro GmbH, jednej ze spółek należących do Audi AG. Produkowane przez quattro GmbH modele RS, wyposażone w wysoce efektywne silniki, stanowią ukoronowanie gamy modelowej Audi. Skrót RS podkreśla, że oznaczone nim modele posiadają mocną jednostkę napędową, stały napęd na cztery koła i cechują się ekstremalną dynamiką jazdy, oszczędnością formy oraz doskonałymi właściwościami użytkowymi. Silnik 4.0 TFSI, który zadebiutował przed rokiem, jest przykładem wprowadzenia w życie strategii downsizingu praktykowanej przez Audi w kategorii samochodów sportowych. Montowany w nowym Audi RS 6 Avant silnik Biturbo V8, dzięki pojemności skokowej 3993 cm3 generuje olbrzymią moc niezależnie od warunków. Maksymalna moc 412 kW (560 KM) wytwarzana jest w zakresie od 5700 do 6700 obrotów, a stały moment obrotowy 700 Nm pomiędzy 1750 a 5500 obr./min. Szybkie wytwarzanie siły ciągu, to przede wszystkim zasługa dwóch turbosprężarek typu Twinscroll. Zamontowano je, wraz z chłodnicą międzystopniową, w wewnętrznym kącie pomiędzy rzędami cylindrów, ułożonymi w kształt litery V. Strona wydechowa głowic cylindrów znajduje się wewnątrz, a strona ssąca na zewnątrz. Koncepcja ta umożliwia kompaktową konstrukcję silnika i krótkie drogi dolotowe gazów, cechujące się minimalnymi stratami. Także charakterystyczne dla serii RS sterowanie pracą silnika oraz pozbawiony ograniczeń system zasysania i ładowania powietrza, przyczyniają się do szybkich reakcji 8-cylindrowego silnika. Jednostka 4.0 TFSI ma sportowe, głębokie brzmienie, a przestawiana klapa w układzie wydechowym sprawia, że dźwięk silnika jest jeszcze bardziej pełny. Opcjonalnie producent montuje sportowy układ wydechowy. Nowe Audi RS 6 Avant z silnikiem V8 Biturbo przyspiesza od zera do 100 km/h w czasie 3,9 s, co jest nie lada wyczynem wśród samochodów tej klasy. Najwyższa prędkość wynosi 250 km/h (seryjnie ograniczona elektronicznie przez producenta). Opcjonalny pakiet Dynamic pozwala na osiąganie prędkości 280 km/h, a pakiet Dynamic plus umożliwia jazdę nawet z prędkością 305 km/h. Wg europejskiego cyklu zużycia paliwa, wysoce efektywne Audi RS 6 Avant zadowala się średnio 9,8 l paliwa na 100 km. Tak dobra ekonomika jazdy jest m. in. efektem działania nowego, seryjnie montowanego systemu Start-Stop i innowacyjnego zarządzania temperaturą. W porównaniu z modelem poprzednim, zużycie paliwa zmalało tu o ok. 40 procent. Wyznaczającą nowe trendy technologią, zapewniającą wysoką efektywność Audi RS 6 Avant, jest system cylinder on demand (COD). Przy małym i średnim obciążeniu silnika oraz niskiej liczbie obrotów, zamyka on zawory wlotowe i wylotowe 2., 3., 5. i 8. cylindra. Dopóki kierowca nie doda energiczniej gazu, silnik 4.0 TFSI pracuje jak jednostka 4-cylindrowa. W aktywnych cylindrach sprawność wzrasta, ponieważ optymalne punkty ich pracy przesuwają się w kierunku wyższych obciążeń. Przełączanie pomiędzy trybem z czterema, a trybem z ośmioma cylindrami, trwa setne ułamki sekundy. Kierowca zauważa zmianę jedynie dzięki wskazaniom na tablicy rozdzielczej. Technologia COD pozwala na obniżenie mierzonego wg norm ECE zużycia paliwa o około pięć procent, a podczas jazdy z umiarkowaną prędkością nawet o blisko dziesięć procent. Aktywne łożyska silnika, wytwarzając przesunięte w fazie przeciwdrgania, kompensują wibracje powstające podczas trybu jazdy z użyciem czterech cylindrów. Silnik 4.0 TFSI współpracuje z 8-stopniową przekładnią automatyczną tiptronic, charakteryzującą się krótkimi przełożeniami. Obsługiwać ją można w trybach D i S. Jeśli kierowca zechce samodzielnie przełączać biegi, może korzystać albo z manetek przy kierownicy, albo z utrzymanego w stylistyce RS drążka na tunelu środkowym. Niższe biegi skrzyni tiptronic mają krótkie, sportowe przełożenia, natomiast bieg ósmy ma długie przełożenie, co sprzyja niskiemu zużyciu paliwa. Sercem stałego napędu na cztery koła quattro z selektywnym rozkładem napędu między kołami, jest samoblokujący międzyosiowy mechanizm różnicowy o podwyższonej wartości blokowania. Jego temperaturę reguluje chłodnica olejowa. Na życzenie, sportowy mechanizm różnicowy może płynnie rozdzielać siły między tylnymi kołami, zwiększając w ten sposób zwinność i stabilność pojazdu. Nowe RS 6 Avant to pierwszy model Audi, w którym seryjnie montowane jest sportowe zawieszenie pneumatyczne adaptive air suspension, charakteryzujące się unikalnymi właściwościami. Dzięki jego dynamicznej regulacji, karoseria Audi RS 6 zawieszona jest 20 mm niżej. Dzięki regulowanemu amortyzowaniu, system dopasowuje zawieszenie do stanu nawierzchni drogi, stylu prowadzenia i trybu funkcjonowania systemu wyboru dynamiki jazdy Audi drive select. Ten system z kolei, pozwala kierowcy na określenie sposobu pracy ważnych elementów. Kierowca może go spersonalizować, wybierając jeden z kilku trybów. Alternatywnie do zawieszenia pneumatycznego RS 6 adaptive air suspension, dostępne jest sztywniejsze zawieszenie sportowe plus, z systemem dynamicznej kontroli jazdy Dynamic Ride Control (DRC). W tym rozwiązaniu zastosowano sprężyny stalowe i amortyzatory o trójstopniowym zakresie regulacji. Umieszczone są one pod kątem, nad przewodami olejowymi. Połączono je ze sobą za pomocą centralnego zaworu, co zapewnia większą stabilność pojazdu na drodze. Kolejnym elementem dostępnym opcjonalnie, jest dynamiczny układ kierowniczy z płynną regulacją wspomagania i przełożenia. Można go zintegrować z systemem wyboru dynamiki jazdy Audi drive select. Podobnie jak seryjnie montowane elektromechaniczne wspomaganie układu kierowniczego, został on specjalnie dopasowany do potrzeb nowego Audi RS 6 Avant. Układ hamulcowy działa niezawodnie w każdej sytuacji. Cztery wentylowane od wewnątrz tarcze hamulcowe o falistej linii krawędzi wykonano w stylistyce Wave, co pozwoliło zmniejszyć ich ciężar. Tarcze przednie mają średnicę 390 mm. Obejmują je lakierowane na czarno sześciotłokowe zaciski. Opcjonalnie montowane są zaciski w kolorze czerwonym. Na życzenie, Audi dostarcza ceramiczne tarcze hamulcowe wzmocnione włóknem węglowym, o średnicy 420 mm. W ich przypadku zaciski utrzymane są w kolorze antracytu. Elektroniczny system stabilizacji toru jazdy (ESC) posiada tryb sportowy i można go całkowicie dezaktywować. Nowe Audi RS 6 Avant jest seryjnie wyposażone w polerowane na wysoki połysk, 20-calowe, kute koła z siedmioma podwójnymi ramionami. Alternatywę stanowią 21-calowe odlewane felgi, dostępne w trojakiej stylistyce – lśniące srebrem, czernią lub polerowane, utrzymane w kolorze tytanu. Swoją doskonałą dynamikę Audi RS 6 Avant w dużym stopniu zawdzięcza karoserii. W ok. 20 procentach wykonano ją z aluminium, a wiele komponentów zrobionych jest z wysokiej jakości stopów stali. Nowe Audi RS 6 Avant waży o blisko 100 kg mniej niż jego poprzednik. Tak duża redukcja ciężaru skutkuje jeszcze wyższą dynamiką jazdy i lepszymi osiągami przy zmniejszonym zużyciu paliwa. Liczne detale, charakterystyczne dla modeli RS, podkreślają niezależny charakter sportowego Avanta. Już na pierwszy rzut oka zauważymy utrzymane w kolorze matowego aluminium elementy zdobiące karoserię: czarną, lakierowaną na wysoki połysk osłonę chłodnicy z przodu pojazdu, elementy poszerzające błotniki i progi oraz duży spoiler na dachu pojazdu. Z tyłu pojazdu uwagę przykuwa dyfuzor i dwie duże, eliptyczne końcówki rur wydechowych. Ich zadaniem jest zapewnienie odpowiedniego ujścia dla powietrza i spalin. Dwa alternatywne pakiety stylistyczne, Aluminium matt i Carbon, mogą nadać RS 6 Avant jeszcze bardziej indywidualny wygląd, m. in. dzięki emblematowi quattro, umieszczonemu na środkowym przednim wlocie powietrza. W przypadku pakietu stylistycznego Carbon, zarówno spoiler zderzaka przedniego, jak i dyfuzor, mają jeszcze bardziej wyrazistą formę. Nowe Audi RS 6 Avant dostępne jest w dziewięciu kolorach, w tym również w ekskluzywnym matowym lakierze szary Daytona. Ponadto indywidualny charakter pojazdu można dodatkowo podkreślić dzięki licznym opcjom dostępnym w programie Audi exclusive. Sportowy i elegancki kokpit nowego Audi RS 6 Avant został precyzyjnie dostosowany do potrzeb kierowcy. Okrągłe zegary przyrządów mają czarne tło, białe skale i czerwone wskazówki. Kluczyk, trójramienna wielofunkcyjna kierownica ze spłaszczonym u dołu wieńcem, podświetlane listwy progowe oraz wyświetlacze systemu MMI i systemu informacji kierowcy (FIS) ozdobiono emblematami RS. Nowością w menu systemu informacji kierowcy RS, jest optyczny sygnał informujący o konieczności przełączenia biegu. Informacja o rosnącej liczbie obrotów wyświetlana jest na wskaźniku przy pomocy skali zakresowej w kolorze zielonym. Gdy liczba obrotów bliska jest wartości granicznej, zakres zmienia kolor na czerwony i pulsuje. Dopełnienie systemu informacji kierowcy w nowym RS 6, to wskaźnik informujący o aktualnie wybranym biegu, wskaźnik ciśnienia powietrza w oponach, wskaźnik temperatury oleju oraz elektroniczny wskaźnik prędkości. Podparcie dla stóp, pedały i przyciski terminalu systemu nawigacji MMI Navigation plus, utrzymane są w kolorze lśniącego aluminium. Dekoracyjne osłony wokół wysuwanego monitora wykonano w stylistyce lakieru fortepianowego, a wewnętrzne klamki złożono z podwójnych, filigranowych, podłużnych elementów. To szczegół stylistyczny typowy dla modelu RS. Seryjne elementy dekoracyjne wykonano z Carbonu, ale kupujący może również wybrać jeden z sześciu innych materiałów. Elementem seryjnym jest także czarna podsufitka, która na życzenie może mieć kolor srebrny Mond lub czarny Alcantara. Sportowe siedzenia RS z wyraźnie wyprofilowanymi bokami, zintegrowanymi zagłówkami i emblematami RS 6, stanowią element wyposażenia seryjnego. Ich czarne obicia wykonano z kombinacji tkaniny Alcantara i skóry, a środkowe części siedzisk ozdobiono stebnówką w kształcie rombów. Alternatywę stanowią siedzenia wykonane z wysokiej jakości skóry Valcona w kolorze czarnym lub srebrnym, również ozdobione obszyciem w kształcie rombów. Ponadto, na życzenie Audi montuje regulowane elektrycznie siedzenia komfortowe z funkcją zapamiętywania ustawień. Seryjnie, nowe Audi RS 6 Avant zjeżdża z taśmy montażowej wyposażone z tyłu w dwa fotele o sportowej formie. Opcjonalnie dostępne jest tylne siedzenie z trzema siedziskami. Pojemność bagażnika można zwiększyć nawet do 1680 litrów. Nowe Audi RS 6 Avant może pochwalić się naprawdę bogatym wyposażeniem seryjnym. Obejmuje ono m. in. reflektory ksenonowe Xenon plus, diodowe światła tylne, system kontroli ciśnienia powietrza w oponach, podświetlane listwy progowe i specjalny system informacji kierowcy. Na pokładzie znajdziemy układ wsparcia parkowania plus i konwencjonalny tempomat ograniczający prędkość. Audi RS 6 Avant wyposażono także w automatyczną klimatyzację o trzech zakresach, system nawigacji MMI Navigation plus z panelem dotykowym MMI touch i system nagłaśniający Audi sound system z dziesięcioma głośnikami. Na życzenie, klient może nabyć reflektory diodowe utrzymane w charakterystycznej optyce, przednie i tylne hamulce ceramiczne oraz zawieszenie sportowe plus z systemem dynamicznej kontroli jazdy Dynamic Ride Control (DRC). Ponadto dostępne są też takie rozwiązania jak: pakiet Dynamic, pakiet Dynamic plus, pakiet Comfort i praktycznie wszystkie najbardziej zaawansowane opcje wykończeniowe. Należą do nich: wyświetlacz Head-up-Display, efektywne systemy wsparcia kierowcy oraz system nagłaśniający Bang & Olufsen Advanced Sound z 15 głośnikami o łącznej mocy 1200 W. Idealnym uzupełnieniem systemu nawigacji MMI Navigation plus jest telefon pokładowy Bluetooth online, umożliwiający korzystanie z usług Audi connect dostępnych za pośrednictwem Internetu.