Anioł

BACK YARD AUSTRIA – zdjęcie 1
Relacje z podróży

BACK YARD AUSTRIA

Osobiście pojechałem do Back Yard Austria bez oczekiwań. Było to dla mnie dziwne gdyż zwykle mam ów oczekiwania dosyć wysoko co nie służy tego typu pomysłom. Tym razem, po dosyć długim okresie scalania grupy dotarliśmy do punktu gdzie samochód był spakowany, a my gotowi by mentalnie oderwać się od codzienności ostatnich tygodni. To jakby gryzmolić w zeszycie i nagle po odwróceniu kartki zdać sobie sprawę, że można by popracować nad kaligrafią. Tym razem, po dosyć długim okresie scalania grupy dotarliśmy do punktu gdzie samochód był spakowany, a my gotowi by mentalnie oderwać się od codzienności ostatnich tygodni. To jakby gryzmolić w zeszycie i nagle po odwróceniu kartki zdać sobie sprawę, że można by popracować nad kaligrafią. Droga z Żywca do Hippach zajęła nam niecałe 10 godzin. Poszło gładko, spokojnie i wesoło. Na miejsce dotarliśmy tuż przed zmrokiem. Zostaliśmy gorąco przywitani przez Brian'a i Gustaw'a, którzy to trzymają rękę na pulsie całości Back Yard. Piwko i zaproszenie na urodziny Jurgen'a ;naszego dobrego kumpla, snowboardzisty i szefa BY. Noc była krótka. Następny dzień upłynął pod szyldem przygotowawczo - organizacyjnym. Rekonesans okolicy, wyciągów oraz opcji. Flagi banery, plan tygodnia i obgadanie kilku spraw z Jurgenem. Wieczorem dojechała pierwsza część ekipy, a późno w nocy reszta. Zaczał padać śnieg co niewątpliwie wpłynęło na dalsze konwersacje i poszukiwanie najlepszych, potencjalnych linii pozatrasowych na mapach i w necie.

Na krańcu świata -Stavali – zdjęcie 1
Relacje z podróży

Na krańcu świata -Stavali

Sam przed sobą uważam, że urodziłem się trochę za późno. Może więcej niż trochę, czasem wszystkiego jest wokół zbyt wiele, a ja życzyłbym sobie .... Góry. Tak, góry to jest to miejsce. Tym bardziej ekscytująca była myśl, że jednak dostaliśmy pracę właśnie w górach. Hardanger Vidda - największy park narodowy w północnej Europie . Zaskoczenie było tym większe, że pracowaliśmy już w tym miejscu 4 lata wcześniej, przez jeden weekend; bagatela, nigdy później nie było nam dane wrócić tam choćby prywatnie. Bywamy w Norwegii kilka miesięcy w roku od dobrych kilku lat i bez wątpienia jest to jedna z najbardziej przemawiających do mnie krain z jaką miałem okazję obcować.
z1