Nurkowanie u wybrzeża Sardynii

Nurkowanie u wybrzeża Sardynii – główne zdjęcie

Bez względu na to, który rejon Sardynii wybierzemy na urlop, w każdym znajdziemy szereg atrakcji zapewniający udany pobyt. Przykładowo, w północnej części tej drugiej pod względem wielkości wysp Morza Śródziemnego rozciąga się region o nazwie Gallura. Każdego roku przyjeżdżają do niego miłośnicy dobrej kuchni i wina oraz fani plażowania. Odwiedzają go także turyści rozkochani w okolicznych pejzażach, na które składają się obfitujące w granit tereny (według niektórych źródeł Gallura oznacza „kamienisty obszar”) oraz połacie porośnięte makią.

camping-village-baia-blu-la-tortuga-1jpg

W tym pięknym, choć może nieco surowym rejonie, znajduje się Camping Village Baia Blu La Tortuga, należący do sieci Baia Holiday. Leży w odległości kilku kilometrów od Aglientu i Santa Teresa di Gallura, głównych miasteczek tej części wyspy. Pierwsze jest znane ze średniowiecznych ruin, kościoła św. Franciszka z Asyżu, tzw. nuragów oraz plaży omywanej przez wodę o przepięknym, niespotykanym odcieniu – stąd nazwa Costa Smeralda. Drugie też sąsiaduje z cudowną plażą, Rena Bianca, ponadto słynie z dań z owoców morza, które skradły serce niejednego smakosza.

Camping nad Morzem Śródziemnym

Camping oferuje bardzo atrakcyjną opcję. Można zwrócić się do niego z prośbą o pomoc w organizacji podróży. Dotyczy to zarówno rezerwacji promów z Livorno, Genui czy Civitavecchia do Olbia, Golfo Aranci i Porto Torres, jak i biletów lotniczych czy samochodów. Turyści chcący przybyć na Sardynię samolotem mogą liczyć na wsparcie personelu przy szukaniu najbardziej korzystnych cen biletów. Podobnie jest przy chęci wynajmu (już na miejscu, na wyspie) auta lub motocykla – camping pomaga gościom znaleźć najatrakcyjniejsze oferty firm specjalizujących się w wypożyczaniu pojazdów.

Camping Village Baia Blu La Tortuga ulokował się w samym sercu sosnowego lasu, w niewielkiej miejscowości turystycznej Vignola Mare. Wśród wariantów noclegu, jakie oferuje gościom, znajdują się miejsca w przestronnych, świetnie zaopatrzonych domkach typu mobile home (sektor „village”) oraz na parcelach (sektor „camping”). Obiekt zapewnia liczne udogodnienia, w tym pyszną kuchnię działającej na jego terenie restauracji, dwa bary, kiosk oraz sklep spożywczy.

W zdrowym ciele zdrowy duch

Ktoś, kto zdecydował się na urlop na Sardynii, ponieważ kocha sport – wie, co robi. Opcji jest mnóstwo, począwszy od sportów wodnych, przez pocenie się na siłowni, grę w tenisa czy piłkę nożną, a skończywszy na strzelaniu z łuku.

Aktywnościom wodnym trzeba poświęcić więcej uwagi. Tuż przy wejściu na plażę Vignola Mare znajduje się dostępne dla wszystkich centrum nurkowe i żeglarskie. Chętni mogą skorzystać z licznych organizowanych przez nie wycieczek, dzięki którym poznają zarówno samą Sardynię, jak i jej okolice. Poza zwiedzaniem można również podjąć się nauki surfowania czy nurkowania – w trakcie wakacji odbyć kurs bądź szkolenie pod okiem wykwalifikowanych instruktorów. Centrum organizuje kursy PADI różnego stopnia.

camping-village-baia-blu-la-tortuga-2jpg

Jak widać ci, którzy kochają zastrzyk endorfin po wysiłku fizycznym, nie będą mieć na campingu najmniejszych trudności z jego zdobyciem. Ale to nie wszystko – po wyzbyciu się nadmiaru energii można dać zmęczonym mięśniom odpocząć pod opieką personelu centrum odnowy biologicznej. Poczujemy się jak nowo narodzeni.

Rodzinny wypoczynek na Sardynii

Sardynia to idealne miejsce na rodzinne wakacje we Włoszech. Goście mają do dyspozycji bogaty program rozrywek prowadzonych przez zespół animatorów – znajdują się w nim atrakcje zarówno dla maluchów, jak i dorosłych. Dzień można zacząć poranną gimnastyką, a później spędzić długie godziny na wspólnych zabawach na plaży. Chętni mogą zagrać w jednym z turniejów sportowych bądź podjąć rywalizację w grze grupowej. Po południu rozpoczynają się żywiołowe tańce latynoamerykańskie, natomiast wieczorem goście campingu mają możliwość zobaczyć spektakl teatralny, występy kabaretowe czy wziąć udział w quizie. Na małych gości czekają kluby – mini i junior.

Nurkowanie u wybrzeża Sardynii – zdjęcie 1
Nurkowanie u wybrzeża Sardynii – zdjęcie 2
Nurkowanie u wybrzeża Sardynii – zdjęcie 3
Nurkowanie u wybrzeża Sardynii – zdjęcie 4
Ken.G
Ken.G

Z zawodu pisak, z zamiłowania kociara. Kiedyś zobaczy co jest za Uralem - dobrnie aż do Władywostoku. A póki co, kiedy może, cieszy się słońcem krajów południowej Europy. I też jest fajnie ;)

Czytaj także

Mestre, czyli w Wenecji nie musi być (bardzo) drogo – zdjęcie 1
Ciekawe miejsca
Mestre, czyli w Wenecji nie musi być (bardzo) drogo
Tanio spędzić wakacje w Wenecji? Brzmi jak średni żart, zważywszy na wciąż rosnące ceny usług w mieście kanałów i gondoli, stawki przytłaczające samych mieszkańców. Jednak da się, trzeba po prostu troszkę pokombinować – przykładowo, wybierając pobyt na kempingu w Wenecji, a konkretniej w Mestre. Ponoć wenecjanie niespecjalnie przepadają za turystami. Według różnych źródeł każdego dnia (a z pewnością w sezonie) do miasta przybywa tyle ludzi, co żyje w nim na co dzień. Mieszkańcy skarżą się na tłumy w komunikacji miejskiej, a przede wszystkim na rosnące ceny usług. Nie chodzi bynajmniej o stawki w restauracjach czy hotelach, lecz o codzienność – ceny produktów żywnościowych, czynszu czy właśnie komunikacji. Zafascynowani pięknem, klimatem i renomą kurortu turyści często nie zauważają jak trudne jest życie wenecjan. A ci, którzy dostrzegają te niedogodności, kalkulują koszty i coraz chętniej wybierają na nocleg czy miejsce stołowania się nie centrum Wenecji, lecz korzystniejsze cenowo Mestre. Jedzenie jest tu równie pyszne, a można zakupić je nawet kilkukrotnie taniej. Dla porównania, espresso w Mestre znajdziemy już za ok. 1 euro, podczas gdy w którejś z weneckich kawiarni – za 4 euro. Warto zajrzeć także do delikatesów bądź marketów i zrobić żywnościowe zakupy. Lokalne produkty są wyjątkowo pyszne, a do tego zawsze świeże i stosunkowo niedrogie. Jeżeli głód dopadnie nas w trakcie zwiedzania Wenecji, lepiej szukać barów niż restauracji. Dobrym przykładem może być Crazy Bar, w którym serwuje się typowe dla regionu dania i napoje. Miłym gestem w lokalach gastronomicznych będą próby nawiązania kontaktu (w tym złożenia zamówienia) po włosku. Jeszcze milszym – chęć poznania tradycyjnych potraw, niekoniecznie pizzy, która, choć popularna, wcale nie jest miejscowym specjałem. Z pewnością parokrotnie rzucą się nam w oczy napisy zamieszczone przed niektórymi restauracjami: „NO PIZZA”. Warto zamówić lokalne wino, polecane przez dany lokal („a la casa”). Z piw godne polecenia jest m.in. Birra Veneziana Rossa.