Zabezpieczenia do przyczepy kempingowej

zabezpieczenie do przyczepy kempingowej

„Mój dom moją twierdzą” - nawet jeśli mówimy o naszym drugim domku (tym na kołach) zawsze staramy się czuć się bezpiecznie i nie musieć martwić się o zdarzenia losowe. W tym celu wybieramy bezpieczne miejsca postojowe, wykupujemy dodatkowe ubezpieczenia AC z myślą o niespodziewanych okolicznościach. Często nie chcemy nawet wyobrażać sobie, że nasze perełki mogłyby stać się obiektem zainteresowania... amatorów cudzej własności.

Przygotowując się do redakcji niniejszego artykułu starałem się poznać dane dotyczące kradzieży przyczep kempingowych w Europie. Trudno o precyzyjne statystyki, jednak prym wiedzie Wielka Brytania, gdzie sumarycznie giną ich rocznie setki (dystrybutor urządzeń śledzących dla pojazdów – firma Moving Intelligence utrzymuje, że jest to rocznie nawet 4000 sztuk, jednak nie popiera tych danych oficjalnie potwierdzonymi raportami np. policyjnymi).

U naszych zachodnich sąsiadów w ub. roku było to kilkadziesiąt kamperów i przyczep. Porównując jednak zjawisko rok do roku, biorąc pod uwagę wzmożony popyt na pojazdy rekreacyjne, problemy z dostępnością oraz horrendalne ceny nietrudno przewidzieć, że plaga ta może rosnąć w siłę. Przynajmniej raz w tygodniu na forach internetowych w mediach społecznościowych pojawia się informacja od właścicieli kamperów/przyczep o utracie ukochanego pojazdu. Sama świadomość zniknięcia naszego drugiego domu to traumatyczne przeżycie, a szanse na odzyskanie jakie są wszyscy wiedzą...

Jak ustrzec się lub zminimalizować ryzyko kradzieży i grabieży? Dziś zajmiemy się przykładami dostępnych na rynku zabezpieczeń przyczep.

Zabezpieczenie przyczepy przed kradzieżą

Zwłaszcza w krajach, w których kradzieże przyczep są plagą da się zauważyć inwencję firm i pomysłowych wynalazców – wiele rozwiązań w końcu trafia do seryjnej produkcji. Musimy sobie zdać sprawę z faktu, że najbardziej nawet zmyślne zabezpieczenia i urządzenia jedynie wydłużają czas potrzebny do bezprawnego przywłaszczenia naszej własności. Warto jednak skutecznie utrudnić lub wręcz zniechęcić złoczyńców. Jakiego rodzaju techniczne środki zabezpieczające są najbardziej popularne?

Mechaniczne zabezpieczenia do przyczep kempingowych

Blokady kół to najbardziej popularne rozwiązanie – dostępnych tu kilkanaście wariantów o różnej skuteczności i stopniu zaawansowania. Decydując się na taki produkt zawsze zwróćmy uwagę, by określony „patent” miał aprobatę techniczną lub certyfikat uznanej instytucji lub spełniał zunifikowany standard wytrzymałości (przykładowo Sold Secure w Anglii, SCM i KIWA w Holandii).

Zaletą rozwiązań zakładanych na koło jest znaczące utrudnienie przemieszczenia/oddalenia się bez mechanicznego usunięcia blokady – to w zależności od modelu może rabusiom zająć naprawdę długi czas. Uwaga – na rynku oferowanych są dziesiątki konstrukcji unieruchamiających koła i przed zakupem na pewno warto zapoznać się z certyfikacją/opiniami użytkowników i raportami dot. skuteczności.
Kolejnym ciekawym mechanicznym zabezpieczeniem przyczepy jest blokada podpory zakładana na śrubę jej mechanizmu – można zastosować jedną lub więcej znacząco utrudniając jej uruchomienie. Przeważnie mają one kształt cylindryczny i wyposażone są w zamki na klucz.

Najbardziej popularnym i powszechnym produktem dostępnym w różnych wariantach jest blokada dyszla – tu zarówno producenci zaczepów (AL-KO/AKS, Winterhoff czy Knott) mają swoje rozwiązania dedykowane do poszczególnych modeli, jednak na rynku akcesoryjnym jest również wielu oferentów produktów uniwersalnych dla różnych fabrykatów. Stopnie zaawansowania konstrukcji i jakość zabezpieczenia przyczep różnią się, jednak ich zastosowanie w sposób fundamentalny utrudnia złodziejom szybkie podłączenie pod holownik i ulotnienie się bez ingerencji mechanicznej.

Zabezpieczenia do przyczepy kempingowej  – zdjęcie 1

Nie zapominajmy o ochronie dobytku wewnątrz przyczepy. Seryjne okucia i zamki w drzwiach i oknach przyczep i kamperów często pozostawiają wiele do życzenia. Zwłaszcza wykonane z raczej kruchych materiałów okna, wsuwane lub osadzone na delikatnych ramach i okuciach z tworzywa są mechanicznie łatwe do pokonania przez złodziei. Ustrzec można się montując wzmacniające profile wokół ramy (najczęściej klejone do krawędzi).

Blokada drzwi przyczepy kempingowej

Kluczowym aspektem zabezpieczenia dostępu do wnętrza pozostają drzwi. Tu na rynku znajdziemy wiele rozwiązań utrudniających potencjalnym złoczyńcom dostęp i działanie. Dodatkowe rygle mocowane do poszycia ścian stanowią doskonałe uzupełnienie seryjnych zamków. Warianty zabezpieczeń zintegrowane np. z poręczą ułatwiającą wejście do przyczepy to połączenie funkcjonalności i wygody. Są rozwiązaniami praktycznymi, a łatwy montaż to dodatkowy atut.

Zabezpieczenie przyczepy przed kradzieżą - elektroniczne systemy

Obok szerokiego spektrum mechanicznych zabezpieczeń przyczep warto pomyśleć o wspomaganiu elektronicznym. Bezpieczeństwo naszego dobytku i bliskich jest wszak priorytetem. W gąszczu elektroniki użytkowej i alarmów trudno jest zachować orientację. Na szczęście są firmy wyspecjalizowane w rozwiązaniach dla kamperów i przyczep – jak np. legandarna już marka Thitronik – o alarmach i rozwiazaniach tej marki pisaliśmy tutaj: Najbardziej zaawansowany alarm do kampera – TEST CampRest

Zabezpieczenia do przyczepy kempingowej  – zdjęcie 2

Proste rozwiązania składające się z centralki i kontaktronów na okna wydatnie poprawiają bezpieczeństwo, a dodatkowa możliwość integracji z czujnikami dymu/czadu i gazów (w tym usypiających) oraz lokalizatora GPS da nam pewność także w podróży. Skoro mowa o lokalizatorach – powszechnie znanym jest fakt, że złodzieje pojazdów korzystają z zagłuszarek sygnału. Ponadto problemy z lokalizacją pojawiają się w przypadku budynków lub parkingów podziemnych i technologia ta może okazać się nieskuteczna.

W całej Europie pojawił się szereg firm oferujących systemy lokalizujące oparte na technologii radiowej. Trwałość baterii w takich systemach wynosi wiele lat, a nadajnik sygnału aktywowany jest dopiero w momencie zgłoszenia przez klienta zniknięcia pojazdu. Sygnał radiowy jest o wiele mniej podatny na zagłuszenia oraz ograniczenia związane z zabudowaniami i barierami terenowymi. W Polsce czołowym dostawcą tego typu rozwiązania jest warszawska firma Gannet Guard Systems, która wprawdzie rozpoczynała budować swoją ofertę koncentrując się na luksusowych autach osobowych, jednak obecnie doświadczenie i potencjał wykorzystuje także zabezpieczając maszyny budowlane, kampery i przyczepy właśnie. Ze względu na konstrukcję pojazdów rekreacyjnych nadajnik jest łatwo ukryć w naprawdę trudno dostępnym miejscu, co ma przełożenie na skuteczność i szansę odzyskania naszej własności.

Galeria

zabezpieczenie do przyczepy kempingowej
zabezpieczenie przyczepy kempingowej
Thitronik
Maciej Kinal
Maciej Kinal

Najlepiej czuje się w odmęcie branżowych targów i spotkań z pasjonatami. Techniczny freak. W życiu rozebrał na części pierwsze już niejednego kampera. Fan dużych pojazdów, kolarstwa górskiego i podróżowania bez ograniczeń wagowych i finansowych. W CampRest jest odpowiedzialny za wszelkie publikacje w tematach motoryzacyjnych.

Czytaj także

Trip #1 Europa Południowa by Tripciak Crew – zdjęcie 1
Relacje z podróży
Trip #1 Europa Południowa by Tripciak Crew
Słowo wstępu: Jest to nasza pierwsza relacja a zarazem tak daleka wyprawa więc zaczniemy od kilku słów wstępu w którym opowiemy kim jesteśmy i skąd wzięła się nasza zajwka na zwiedzanie świata w busiku. Jesteśmy studentami III roku Turystyki i Rekreacji na AWF w Katowicach. Nasza fascynacja, a raczej Bartka który nas potem ją zaraził zaczęła się już w jego latach dziecięcych kiedy zobaczył w TV po raz pierwszy kreskówkę Scooby Doo i ich "The Mystery Machine", wtedy zaczął marzyć o swoim własnym busiku w którym mógłby przemierzać świat i przeżywać różnorakie przygody jak ekipa Scooby Doo. Po kilkunastu latach ocknął się i wziął sprawy w swoje ręce, zdał prawo jazdy i zaczął łapać dorywcze prace dzięki którym udało się odłożyć troszkę grosza na wymarzonego Vana. Z początku miał być VW T1 lub T2, niestety po przebadaniu rynku i podliczeniu kosztów zakupu samochodu i części do niego potrzebnych entuzjazm znacznie zmalał... jednak wybawieniem okazało się znalezienie przez przypadek forum busikt3.radom.pl na którym zobaczył busika T3 który od razu wpadł mu w oko. Bartek od zawsze lubił kanciate auta, miał niejednego golfa II których był fanem więc nie potrzeba było mu dużo czasu żeby zakochać się w klasycznym kanciaku...dosłownie wystarczyło mu 1 zdjęcie i kilka sekund. Pierwszym krokiem do spełnienia marzeń były długie poszukiwania upragnionego domku na kółkach, pół roku poszukiwań, setki ogłoszeń, kilkadziesiąt telefonów i z pomocą znowu przyszło forum busika t3. Busa udało się zakupić dosłownie pod samym nosem, okazało się, że zaledwie 200m od miejsca zamieszkania dziewczyny Bartosza stoi do kupienia kartka, która spełniała wszystkie jego wymagania, tak więc na samym początku lutego na podwórzu zagościł busik ;) Od razu zaczęły się plany co do remontu busa oraz planowania najbliższych wakacji. Wybór padł na objazdówkę po południowej Europie ponieważ nikt z nas nigdy nie był w Chorwacji. Jednak po kilkunastu tygodniach podróżując trochę po Polsce okazało się, że jednostka 1.6TD słabo sobie radzi z długimi podjazdami,a że kochamy aktywny wypoczynek szczególnie w górach konieczna okazała się zmiana serducha busika na mocniejsze... i znowu zaczęły się długie poszukiwania odpowiedniego dawcy dla Tripciaka (tak został nazwany nasza T-trójka). Po dłuższej chwili zastanowienia oraz konsultacjach z Qdatym i Robertem, którzy mieli już za sobą swapa na 1.9TDI uznaliśmy, że lepiej będzie kupić całe auto wyjąć co potrzebne i resztę rozprzedać niż kompletować wszystkie części osobno. Po 3 miesiącach poszukiwań po forach i aukcjach internetowych, obejrzanych kilkunastu samochodach, które okazywały się złomem Bartek wracając z uczelni przez przypadek zauważył stojącego w głębi osiedla golfa 3 z karteczką sprzedam. Niestety jego stan wizualny prosił o pomstę do nieba, a auto wyglądało jakby błagało o zezłomowanie... od razu do głowy przychodzi myśl - skoro auto jest tak zapuszczone i zjedzone przez rdzę to mechanicznie będzie katastrofa, w dodatku ta przesadzona cena... no ale cóż co mi szkodzi zadzwonić i umówić się na oględziny, w końcu już tyle się najeździłem w poszukiwaniach, a tutaj auto pod nosem stoi. Za kilka dni przyszła pora oględzin i o dziwo okazało się,że słaby stan blacharski wynikał z tego,że auto zimą pół roku w ciepłym zawilgoconym garażu w którym sól spokojnie mogła sobie penetrować blachę ponieważ właściciel często wyjeżdżał w kilkumiesięczne delegację i nawet nie miał czasu opłukać auta z soli ...natomiast jego stan mechaniczny okazał się bardzo dobry, silnik nie miał wycieków, turbo nie dymiło, auto było dynamiczne po zvagowaniu nie rzygało błędami ... to było to czego szukaliśmy... przyszła pora na negocjacje w których trzeba było uświadomić właściciela, że nikt mu tyle nie da, na całe szczęscie dla nas po negocjacjach udało się zbić z znacznie z ceny i tak o to Tripciak zyskał dawce serca. Busik wylądował u Qdatego i Roberta którzy wykonali kawał dobrej i solidnej roboty tym samym na dzień po swapie przyciśnięci terminami urlopów w pracy mogliśmy wyruszyć w podróż.