Targi, jakich Warszawa nie widziała

Targi, jakich Warszawa nie widziała – główne zdjęcie

To będzie największe spotkanie branży turystycznej w Polsce. Już w przyszłym roku w Warszawie odbędą się targi turystyczne, organizowane przez Grupę MTP i Polską Izbę Turystyki. List intencyjny w tej sprawie podpisano podczas Spotkania Liderów Turystyki.

Targi turystyczne w Warszawie

Targi, jakich Warszawa nie widziała – zdjęcie 1

– Na mapę świata szybko po pandemii wracają renomowane imprezy turystyczne. Tylko Warszawa pozostaje trzeci rok na tej mapie białą plamą – tłumaczy Paweł Niewiadomski, prezes zarządu Polskiej Izby Turystyki. – Nie ma powodu, aby stolica dużego, obdarzonego wspaniałą przyrodą, zabytkami, folklorem i kuchnią - żeby wymienić tylko najważniejsze atuty – kraju, pozostawała na uboczu. Duże, dobrze zorganizowane targi, skupiające najciekawszych wystawców z kraju i z zagranicy nam się po prostu – cytując klasyka – należą – dodaje.

Dlatego Polska Izba Turystyki łączy siły z Grupą MTP, największym organizatorem imprez targowych w Polsce, i w Warszawie organizuje targi turystyczne. Pierwsza ich edycja odbędzie się w przyszłym roku w Pałacu Kultury i Nauki. Nowym targom, które nie mają jeszcze nazwy, towarzyszyć będą konferencja poświęcona turystyce i bogaty program wydarzeń towarzyszących.

– Z powodzeniem organizujemy od lat w Poznaniu targi Tour Salon – mówi Tomasz Kobierski, prezes zarządu Grupy MTP. – Dzięki temu doświadczeniu i współpracy z PIT jesteśmy w stanie zorganizować w Warszawie największą branżową imprezę w Polsce, która zintegruje wciąż rozdrobnioną branżę turystyczną w Polsce i ją wzmocni.

Odrodzenie branży turystycznej

Targi, jakich Warszawa nie widziała – zdjęcie 2

Wzmocnienie jest bardzo potrzebne, bo turystyka jest jedną z branż najbardziej dotkniętą przez pandemię. Teraz boryka się z kolejnymi problemami – inflacją, która sprawia, że wiele osób rezygnuje z wyjazdu, oraz wojną toczącą się za naszą granicą, przez którą wiele osób z innych państw odwołuje przyjazd do Polski.

 

Targi, jakich Warszawa nie widziała – zdjęcie 1
Targi, jakich Warszawa nie widziała – zdjęcie 2
Targi, jakich Warszawa nie widziała – zdjęcie 3
Targi, jakich Warszawa nie widziała – zdjęcie 4
CampRest.com
CampRest.com

Portal CampRest stworzyliśmy dla ludzi, którzy cenią wolność i podróżują na własną rękę.

Czytaj także

Wakacje ze sztuką pod słońcem Toskanii  – zdjęcie 1
Ciekawe miejsca
Wakacje ze sztuką pod słońcem Toskanii
Toskania to „serce Italii” - region, którego krajobraz i wyjątkowa kultura oczarowały niejednego. Toskanii nie można nie kochać. Wystarczy spojrzeć na ciągnące się po horyzont wzgórza pokryte setkami małych winnic, które o zachodzie słońca „rozpalają się” na naszych oczach prawdziwym szaleństwem barw. Wyłaniające się spośród porannych mgieł malutkie miasteczka to jeden z najbardziej romantycznych obrazów, jakie można zobaczyć we Włoszech. I rzecz jasna miejsca na mapie, z których Toskania słynie na całym świecie: Florencja, Piza i Siena – trzy miasta, które wręcz pękają w szwach od zabytków światowej klasy. Te trzy powody: malowniczy krajobraz, tradycyjne miasteczka oraz „miasta sztuki” sprawią, że każde wakacje w Toskanii będą niezapomnianym przeżyciem. Od czego jednak zacząć poznawanie tego niesamowitego regionu? Odpowiedź nasuwa się sama: od Florencji, stolicy regionu. Miasto, które jak żadne inne na świecie kocha sztukę i piękno to prawdziwe marzenie. Zwiedzanie Florencji zacznijmy od symbolu tego miasta -  katedry Santa Maria del Fiore, która wznosi się ku niebu, ukazując niesamowite bogactwo renesansowych zdobień. Łatwo tu zrozumieć, dlaczego to miasto przyciąga artystów do dziś. Spod katedry warto przespacerować się pod Dzwonnicę Giotta, a następnie wejść na sam szczyt, by podziwiać całą panoramę miasta. Stąd czeka nas już tylko piec minut spacerem , by dotrzeć pod wspaniały Palazzo Vecchio – dawny ratusz miejski, słynący z licznych zdobień i fresków na murach. Co ciekawe, to właśnie przed głównym wejściem Palazzo Vecchio stał „Dawid” - jedna z najsłynniejszych rzeźb dłuta Michała Anioła. Dziś w tym miejscu stoi jego wierna replika.