Rumunia 2011 - cz.1 - w górach

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – główne zdjęcie
Nadszedł czas wyjazdu na wyprawę do Rumunii. Z 5-6 załóg, które się deklarowały zostałem niestety sam i kolega osobówką... No cóż, życie płata różne figle. W wyprawie biorą więc udział dwie załogi, czyli 8 osób. Mój urlop też stał pod znakiem zapytania, ale się udało. Patronat medialny nad wyprawą objął "Polski Caravaning".
Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 1
 

Dzień 1

Przyczepa przygotowana do drogi, jedzonko spakowane (dlatego też przyczepa jeszcze podpięta pod 230V), jeszcze załoga i rzeczy osobiste. W górach możemy spotkać śnieg, a nad morzem upały.
Wyjazd dziś 22.00.

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 2

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 3


Nastąpiła mała zmiana planu, jutro chcemy dotrzeć na pierwszy kemping w Rumunii, nie zatrzymując się na razie na Węgrzech. Termy zostawiamy na zakończenie wyprawy.

Dzień 2

Po 2 godzinach snu przed granicą słowacką w Barwinku ruszyliśmy w dalszą drogę. W Słowacji zakupiliśmy winietki (7-dniowa na auto=7euro, 7-dniowa na przyczepę=7euro, miesięczna odpowiednio po 14 euro). W Słowacji (okolice Svidnika) zatrzymaliśmy przy pomniku nazywanym "kopulujące czołgi".

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 4

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 5

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 6


Dość szybko przejechaliśmy ten kraj i wjechaliśmy do następnego. Węgierska winietka 4dniowa=7,5euro na zestaw auto+przyczepa (do 3,5t). Węgry też dość szybko zostały za nami, szczególnie, że drogi tu rewelacyjne. No i stanęliśmy na granicy rumuńskiej. Tu jak za dawnych czasów: kontrola dokumentów, pytanie o to czy wieziemy jakieś osoby w przyczepie, coś o bagażniku, ale miły pan zobaczył tylko dokumenty i kazał jechać dalej... Aaa... wcześniej pytanie: Do Bułgarii? A my: Nie, do Rumunii... Karpaty, Wasze morze, Dracula. Z uśmiechem wjechaliśmy do Rumunii. Na granicy zakup winietki-miesięczna na samochód=10euro, na samochód z przyczepą 20euro. Można też kupić 7-dniowe za połowę tej ceny. Paliwo najdroższe na Węgrzech =ok.6zł/ON, w Rumunii =ok.5,30zł. Na pierwszym postoju w jakiejś, wydawało się wymarłej, wiosce zaatakowała nas gromadka cygańskich dzieci prosząc o czekoladki, bombonierkę itd. Byliśmy na to przygotowani i dzieci dostały paczkę cukierków. Niestety, dalej nie pozwalały nam w spokoju wypić kawy, a potem jeszcze przyszła ich matka prosząc o papierosy...

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 7


Szybka kawa i w drogę. Po kilkudziesięciu kilometrach już podziwialiśmy panoramę Karpat, która w połączeniu z kolorowymi polami tworzyła piękny widok.

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 8

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 9

 

Do celu ok.80km, a przed nami burza. Jednak powiedziałem załodze, że na kempingu będzie ładnie i zrobimy grilla. Kemping w Aurel Vlaicu duży, czysty, ogrodzony, dobrze wyposażony (sanitariaty, zlewnia, miejsce do biesiadowania i... basen). Zostajemy tu 3 noce (dwa dni). Grill oczywiście się udał, tym bardziej, że mieliśmy jubilatkę i solenizanta. Po imprezie upragniony sen bez ograniczeń godziny wstawania. Przejechane 900km. Średnie spalanie 9,2l/100km (box i spakowana przyczepa robi swoje).

Dzień 3

Wstaliśmy późno, czyli zgodnie z planem. Dodatkowo wyjazd opóźnił się, gdyż pisałem relację z poprzedniego dnia.  Dziś wycieczka - zamek Hunedoara. Z kempingu mamy 50km, które pokonujemy dobrą drogą. Poniżej zamku mały parking bezpłatny, przy zamku płatny. Wstęp do zamku: osoba dorosła 10 lei, zniżkowe 5 lei, fotografowanie 5 lei. A oto zamek:
Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 10

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 11

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 12Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 13

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 14

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 15Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 16

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 17

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 18

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 19
 
Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 20

Następnie w centrum obejrzeliśmy cerkiew i w pobliskiej kafejce wypiliśmy dobrą kawę za dwa leje (naprawdę wyśmienita). Przelicznik jest mniej więcej 1:1. Po drodze zobaczyliśmy z daleka błyszczące dachy pałaców Romów. Co ciekawe, Romowie mieszkają albo w ubogich domkach zrobionych z "byle czego", albo w pełnych kiczowatego przepychu pałacach. Taki pałac robi wrażenie z daleka, ale z bliska już nie.

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 21

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 22

W Strai zatrzymaliśmy się przy zamkniętej cerkwii...

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 23

przed Orastie dziwny pomnik...

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 24

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 25

i w samym mieście kilka ciekawych miejsc:

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 26

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 27

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 28

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 29
W kawiarni zjedliśmy deser lodowy (6 lei) i wróciliśmy na kemping.
Trasa 100 km.
 
Kemping Aurel Vlaicu:
 
Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 30Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 31Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 32Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 33Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 34

 

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 35Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 36Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 37


Dzień 4

Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 38Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 39Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 40Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 41Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 42Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 43Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 44Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 45Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 46Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 47Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 48Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 49Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 50Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 51Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 52Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 53Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 54Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 55Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 56Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 57Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 58Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 59Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 60Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 61Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 62Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 63Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 64Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 65Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 66Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 67Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 68Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 69Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 70Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 71Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 72Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 73
Po kilkunastu kilometrach wysokościomierz wznosi się coraz wyżej, by pokazać na szczycie wysokość 2036 mnpm.Po drodze piękne widoki, serpentyny, a w końcu widzimy co nas czeka - wspinaczka na  z zakrętami 180 stopni. Wydawało mi się, że najniebezpieczniejsza droga to Droga Trolli w Norwegii, ale ta trasa jest dłuższa, bardziej kręta i piękniejsza. Chyba dziś zakochałem się... w Rumunii. Karpaty są piękne...
Powrót na kemping i odpoczynek. Jutro przed nami długi odcinek, by dojechać do Mamaia nad morzem.
Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 74Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 75Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 76Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 77Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 78Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 79Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 80Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 81Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 82Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 83Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 84Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 85Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 86Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 87Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 88Rumunia 2011 - cz.1 - w górach – zdjęcie 89
NICKT
NICKT

Z zamiłowania... podróżnik, fotograf, ale interesuję się przede wszystkim motoryzacją. Do tej pory wyprawy raczej samochodem, kwatery lub nocleg w aucie. Od jesieni 2009 roku caravaningowiec. Kiedyś podróże z Adrią, Knausem, BoXerkiem, a obecnie pojawił się HYMER B544. Co dalej... czas pokaże. Może ktoś chce poczytać moje relacje, może ruszy moim śladem.

Czytaj także

Wakacje ze sztuką pod słońcem Toskanii  – zdjęcie 1
Ciekawe miejsca
Wakacje ze sztuką pod słońcem Toskanii
Toskania to „serce Italii” - region, którego krajobraz i wyjątkowa kultura oczarowały niejednego. Toskanii nie można nie kochać. Wystarczy spojrzeć na ciągnące się po horyzont wzgórza pokryte setkami małych winnic, które o zachodzie słońca „rozpalają się” na naszych oczach prawdziwym szaleństwem barw. Wyłaniające się spośród porannych mgieł malutkie miasteczka to jeden z najbardziej romantycznych obrazów, jakie można zobaczyć we Włoszech. I rzecz jasna miejsca na mapie, z których Toskania słynie na całym świecie: Florencja, Piza i Siena – trzy miasta, które wręcz pękają w szwach od zabytków światowej klasy. Te trzy powody: malowniczy krajobraz, tradycyjne miasteczka oraz „miasta sztuki” sprawią, że każde wakacje w Toskanii będą niezapomnianym przeżyciem. Od czego jednak zacząć poznawanie tego niesamowitego regionu? Odpowiedź nasuwa się sama: od Florencji, stolicy regionu. Miasto, które jak żadne inne na świecie kocha sztukę i piękno to prawdziwe marzenie. Zwiedzanie Florencji zacznijmy od symbolu tego miasta -  katedry Santa Maria del Fiore, która wznosi się ku niebu, ukazując niesamowite bogactwo renesansowych zdobień. Łatwo tu zrozumieć, dlaczego to miasto przyciąga artystów do dziś. Spod katedry warto przespacerować się pod Dzwonnicę Giotta, a następnie wejść na sam szczyt, by podziwiać całą panoramę miasta. Stąd czeka nas już tylko piec minut spacerem , by dotrzeć pod wspaniały Palazzo Vecchio – dawny ratusz miejski, słynący z licznych zdobień i fresków na murach. Co ciekawe, to właśnie przed głównym wejściem Palazzo Vecchio stał „Dawid” - jedna z najsłynniejszych rzeźb dłuta Michała Anioła. Dziś w tym miejscu stoi jego wierna replika.