Nagi Vrsar

Nagi Vrsar – główne zdjęcie

Vrsar to urodziwe chorwackie miasteczko położone na wzgórzu, ok. 9 km na południe od kurortu Poreč. Rozlokowało się na wybrzeżu pełnym malutkich wysepek i malowniczych zatoczek, tworzących krajobraz typowy dla zachodniej Istrii. Zaprasza na plaże, z których wiele posiada certyfikat Błękitnej Flagi, gwarantujący przyjemność pływania w ciepłej, czystej wodzie. Zaprasza również do starej części z wąskimi uliczkami z kamienia, biegnącymi pomiędzy kameralnymi placykami. W przeszłości nieduża miejscowość rybacka, dziś popularny nadmorski kurort – to właśnie Vrsar.

Wakacje w kurorcie Vrsar

Trudno wymienić wszystkie atrakcje, jakie spotkają nas w miasteczku. Miłośnicy zabytków zatrzymają wzrok na dłużej na starych bramach miejskich, świątyni Najświętszej Marii Panny czy letniej rezydencji biskupów Poreč. Osoby kochające sport i aktywny wypoczynek we Vrsar poczują się jak w raju – obfitość rozrywek z pewnością ich zaskoczy. Wieczory można spędzać w barze z muzyką na żywo, pubie, klubie bądź dyskotece. W dzień na lądzie na dorosłych czekają boiska i korty tenisowe, zaś na maluchy place zabaw. Działa tu klub alpinistyczny, a na amatorów wędrówek czekają szlaki spacerowe. Nie brak również tras rowerowych. Swój zaciszny zakątek znajdą tu także wędkarze. A plaże? Niejeden straci na nich poczucie czasu. Pokrywa je drobny żwirek, a zejście do morza jest łagodne, dzięki czemu mogą się w nim taplać dzieci (pod czujnym okiem opiekunów). Liczne wypożyczalnie oferują możliwość skorzystania z rowerów wodnych, żaglówek, desek do surfingu czy łodzi motorowych, dzięki którym turyści mogą zwiedzić okoliczne niezamieszkałe wysepki. Archipelag Vrsar posiada ich aż 18. Podwodny świat poznamy dzięki instruktorom nurkowania, zaś w powietrze wzbijemy się na lotni lub w trakcie panoramicznych lotów samolotem nad okolicą. Inną opcją jest skok ze spadochronem.

camping-koversada-1jpg

Kuchnia Vrsar

W trakcie wakacji w Chorwacji warto zapoznać się ze specjałami lokalnej kuchni. W regionie Vrsar – choć nie tylko – należą do nich, między innymi, podawane na rozmaite sposoby potrawy z ryb i owoców morza, wszystkie przyrządzone według tradycyjnych receptur. Daniem rozpoznawczym Vrsar jest szynka ze szparagami i truflami. Kuchnia istryjska jest bardzo różnorodna, aromatyczna i kolorowa, przez co cieszy nie tylko żołądek, ale i oczy. W sezonie na posiłek do większości lokali gastronomicznych możemy wstępować do późnych godzin wieczornych. Po nabraniu sił łatwiej kontynuować zwiedzanie kurortu, np. w trakcie spaceru biegnącą wzdłuż portu promenadą Obala Maršala Tita. Okolicę można podziwiać z dzwonnicy kościoła św. Marcina, górującego nad miastem. Przez całe lato w świątyni odbywają się koncerty muzyki klasycznej. Jedną z bardziej znanych atrakcji miasta, godną zamieszczenia na liście „must see” każdego turysty, jest park rzeźb z marmuru autorstwa Dusana Dzamonjasa. W lecie jest otwarty dla zwiedzających od wtorku do soboty w godzinach 9-11 oraz 19-21.

Camping we Vrsar

camping-koversada-5jpg

Niewątpliwie ciekawą propozycją jest oferta, którą przygotował Camping Naturist park Koversada, leżący ok. 2 km na południe od miasta. Nie jest to miejsce dla osób wstydliwych i mających kompleksy na punkcie swojego ciała – obiekt cieszy się mianem największego campingu dla naturystów w Europie (może przyjąć nawet 5 tys. gości). Tu nikt nie musi przejmować się ograniczeniami, nakazami czy choćby wścibskimi spojrzeniami. Camping jest z trzech stron otoczony morzem, prócz tego leży w pobliżu kanału Lim, uznawanego za park krajobrazowy. Osoby lubiące aktywny wypoczynek mogą grać na nim w siatkówkę plażową, koszykówkę i piłkę nożną czy w tenisa na korcie, istnieje również możliwość skorzystania z szeregu atrakcji związanych z wodą (w tym nurkowanie, jachting). Podczas wypoczynku w mieście warto wybrać się do sąsiednich kurortów, w tym Umag, Rovinj oraz Poreč.

Nagi Vrsar – zdjęcie 1
Nagi Vrsar – zdjęcie 2
Nagi Vrsar – zdjęcie 3
Nagi Vrsar – zdjęcie 4
Ken.G
Ken.G

Z zawodu pisak, z zamiłowania kociara. Kiedyś zobaczy co jest za Uralem - dobrnie aż do Władywostoku. A póki co, kiedy może, cieszy się słońcem krajów południowej Europy. I też jest fajnie ;)

Czytaj także