Projekt #PajeroCamper4x3 - relacje z podróży

Projekt #PajeroCamper4x3 - relacje z podróży  – główne zdjęcie

Przez kilka najbliższych miesiecy relacjonować będziemy niezwykłą off-roadową wyprawę w składzie: 

Joasia, Zośka lat 6 i Tata - Darek. To on od tej pory będzie nam zdawał relację z podróży: 

Projekt #PajeroCamper4x3, to pomysł na kilkumiesięczną podróż naszej trzyosobowej rodziny, z obranym wstępnie kierunkiem i bez wielkich oczekiwań. Oczywiście z planem, lecz bez „twardej trasy”. 

Przygotowania do podróży okiem Darka 

mono_dsf3045_easy-resizecomjpg

Mamy to szczęście, że kilka lat temu nabyliśmy Pajero 4. Równolegle pojawił się pomysł, że samochód, prócz jego firmowego zastosowania będzie przez nas przerabiany, modyfikowany i personalizowany z myślą o turystyce offroad. Tak też się stało ..

Co prawda aktualny projekt nie jest naszym pierwszym wspólnym wyjazdem z „Panem z Japonii”…. tym razem jednak zdecydowaliśmy się relacjonować nasze poczynania w drodze, nieco szerzej. Zaprosiliśmy do współpracy jeden z największych portali caravaningowych w Polsce – Camprest.com oraz Radio Kampus. Dzięki wymienionym instytucjom będziemy przekazywać informacje o miejscach, w które dotrzemy.

Będziemy pisali jakim kosztem fizycznym, emocjonalnym i ekonomicznym przyszło nam okrasić nasze decyzje. Chcemy pisać jak w danych krajach wygląda dzikie biwakowanie terenówką. Jak trudne jest to i tamto, a jak miłe i piękne to drugie i trzecie ..

Planujemy publikować zdjęcia na profilu Facebook – Camprest, dzielić się żywym słowem w relacjach i wejściach antenowych w Radio Kampus oraz w mediach społecznościowych Mitsubishi Japan Motors, który oficjalnie jest partnerem naszej wyprawy.

My sami, nie pozostając bierni zapraszamy na nasz profil na Instagramie: OffTheRoadLife, gdzie postaramy się równolegle odsłaniać zdjęciowo codzienność naszej trójki. Projekt #PajeroCamper4x3 ma również drugie dno. Chcemy pokazać czy podróżujemy, czego używamy by ułatwić sobie mieszkanie w samochodzie terenowym, jak rozwiązaliśmy to, a z jakimi problemami borykamy się nadal z racji niedoskonałości naszych rozwiązań w samochodzie. Pokażemy jak zmieniliśmy seryjny Pajero w „dom 4x4”.

Udało nam się w imię naszego pomysłu pozyskać kilku silnych partnerów i tak Fish Dry Pack zaopatruje nasz team w wodoszczelne (pyłoszczelne) torby i plecaki, co podczas tego co planujemy może okazać się zbawienne.

Firma AutoTek.pl pomogła uterenowić nasz pojazd (o szczegółach w kolejnych odsłonach), zaopatrzyć nas w „mini warsztat naprawczy 4x4” oraz części (które mam nadzieję wrócą z nami do Domu, nienaruszone). Co jednak najważniejsze, przeszkoli nas znacząco w tematach offroad, zarówno warsztatowych jak i terenowych.

She Wolf, kolejny z partnerów postarał się by to jak by nie było małego samochodu zmieściło się wszystko co niezbędne dla naszej Rodziny. Niesamowite sakwy na szyby nie tylko do terenowych samochodów mieszczą wszystko (pokażemy ze szczegółami).

Firma VentForVan.pl zadbała o odpowiednią wymianę powietrza w naszym „salonie” , „kuchni” i „sypialni”. Produkt nowatorski, który przypasuje każdemu kto buduje kampera, ma terenowca, bądź sypia w osobówce …. Pokażemy jak sobie radzimy w terenie (a jak sobie nie radzimy, to też pokażemy). Co wozimy w japońcu. Jak i co jemy .. Niektóre rzeczy zostawimy jednak dla siebie :) Jeśli ciekawość jakie, zacznie być uciążliwa, będzie to oznaczało, że zaczęliście budować własny pojazd albo jesteście w podróży bezdrożami by je odnaleźć.

 

Projekt #PajeroCamper4x3 - relacje z podróży  – zdjęcie 1
Projekt #PajeroCamper4x3 - relacje z podróży  – zdjęcie 2
Projekt #PajeroCamper4x3 - relacje z podróży  – zdjęcie 3
CampRest.com
CampRest.com

Portal CampRest stworzyliśmy dla ludzi, którzy cenią wolność i podróżują na własną rękę.

Czytaj także

Na "dobitkę" Krościenko nad Dunajcem – zdjęcie 1
Relacje z podróży
Na "dobitkę" Krościenko nad Dunajcem
Na koniec "nominalnych" wakacji 2013, które spędziliśmy nad Balatonem () - po trosze z uwagi  na pozostały nie dosyt (pobyt na Węgrzech skrócił się w stosunku do planowanego ze względu na plagę zatruć pokarmowych), a także dla tego, że zapowiadał się piękny, pogodowo weekend - postanowiliśmy pojechać ... gdzieś :) Plan był spontaniczny i przewidywał kilku dniową wizytę nad Jeziorem Rożnowskim. Ja jak to ja bez googlowego rekonesansu nigdzie się nie ruszam - taki to mam spontan w sobie. Wpisałem w necie hasło camping rożnów i oto pojawił się link "Pole namiotowe i campingowe Tabaszowa-Witkówka zaprasza" bajka myślę, ale dla pewności otworzyłem stronę, patrzę - najdłuższa piaszczysta plaża nad Rożnowem, piękne zdjęcia jeziora nocą, no ogólnie bosko. Myślę - jedziemy. Z Kielc droga nie za długa więc na spokojnie jechaliśmy podziwiając piękno okolicznych krajobrazów. Dojeżdżając na miejsce zauważyłem niepokojący symptom - otóż nawigacja pokazywała o celu 0,5 km a ja patrząc w stronę jeziora widziałem może ze 100m ... ale skarpą w dół. Coś jest nie tak pomyślałem. Stanąłem pod jakimś sklepem i badam sprawę na mapie. No wszystko się zgadza. skręciłem więc nie śmiało w dróżkę prowadzącą w stronę jeziora właśnie. Nachylenie jej rosło z każdym metrem budząc moje lekkie zaniepokojenie - szybciutko przestawiłem się na górski styl jazdy - hamujemy silnikiem ale nie dawał rady więc pomału wspomagając się jeszcze hamulcami zjeżdżałem w dół. Na końcu drogi faktycznie był camping lub może bardziej pole namiotowe, biwak - sam nie wiem jak to skategoryzować. Poszliśmy z żoną do recepcji - pytając o wolne miejsca. Pani - chyba właścicielka, że owszem są, no to my gdzie są sanitariaty i tu konsternacja, Właścicielka.