Autobus, w którym można mieszkać

Autobus, w którym można mieszkać – główne zdjęcie

Student architektury na uniwersytecie w Minnesocie Hank Butitta nie chciał projektować czegoś, co nigdy nie zostanie zrealizowane. Zamiast tworzyć wirtualne koncepcje, zmienił stary autobus w mobilne mieszkanie.

Chciał doświadczać wpływu swojej pracy na życie, przetestować wymyślone rozwiązania w codziennej praktyce. Tak też podszedł do tematu swojej pracy dyplomowej. Wraz z bratem i przyjaciółmi postanowił przekształcić w dom na kołach zdezelowany autobus szkolny – taki, jakich wiele widzieliśmy na amerykańskich filmach.

Nauka poprzez zabawę

Autobus kosztował 3 tys. dolarów. Dokonane w nim przeróbki pochłonęły dwukrotnie większą sumę. Butitta zauważa jednak, że to i tak mniej niż kosztuje semestr studiów na amerykańskiej uczelni. A przecież projektowanie połączone z budowaniem to najbardziej praktyczna edukacja. Tym bardziej, jeśli w budowanym miejscu naprawdę spędza się dużo czasu. Tak właśnie się dzieje w tym przypadku. Butitta przemierzył już swym autobusem 5 tys. mil (8 tys. km), odwiedzając nim zarówno miasta, jak i parki narodowe na dużym obszarze USA.

Autobus może pomieścić sześć osób, choć jestem pewien, że w Europie podobny pojazd oferowano by jako 12-osobowy. Miejsca jest w nim bowiem naprawdę mnóstwo. Nic dziwnego. To nie jest „jakiś tam autobusik”, ale potężny pojazd o powierzchni 225 stóp kwadratowych, czyli ok. 68 m2. W naszych warunkach to już całkiem przyzwoite mieszkanie.

To, co odróżnia „autobus mieszkalny” od zwykłego domu, to duża ilość światła – w końcu okna są tu z każdej strony. Po ingerencji architekta jest ich jeszcze więcej, bo także włazy ratunkowe w dachu zostały przerobione na okna. Bez trudu można przez nie wyjść na dach, by niczym z tarasu podziwiać piękne okolice.

Ręczna robota

Wszystkie meble w tym autobusie umieszczono poniżej dolnej krawędzi okna. Dzięki temu blat kuchenny, oparcia kanap oraz inne meble znajdują się na jednej linii i żadne elementy nie zasłaniają widoku na cały autobus. Bez względu na to gdzie aktualnie siedzimy, możemy objąć wzrokiem wszystko, co dzieje się w pojeździe.

Student i jego przyjaciele samodzielnie wykonali wszystkie meble oraz wiele dodatkowych elementów. Sufit został pokryty gładką powierzchnią wykonaną ze zgiętej sklejki. Wszystkie drewniane elementy są w takim samym kolorze.

Ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie identycznych, podnoszonych z dołu do góry białych rolet we wszystkich oknach bocznych. Są one mocowane przy pomocy magnesów. Nocą światło zapewniają taśmy LED o regulowanym natężeniu światła, zamontowane w miejscu, w którym sufit łączy się ze ścianą.

Kuchnia dysponuje bardzo dużym blatem roboczym, w który wmontowany został zlewozmywak. Pod blatem znajdują się zbiorniki na czystą i brudną wodę oraz kosz na śmieci. W przyszłości mają zostać zainstalowane także inne urządzenia – np. lodówka oraz kuchenka gazowa.

Kanapy w tylnej części pojazdu można kilkoma prostymi ruchami przekształcić w olbrzymie łóżko. Łóżka dostępne są także w przedniej części pojazdu – mogą być pojedyncze lub łączone. Jednocześnie stanowią one także pomysłowe schowki, w których pomieści się więcej rzeczy niż w niejednej domowej szafie.

Łazienka z prysznicem ma się znaleźć w tylnej części autobusu. Na razie jest tam tylko toaleta przenośna, ale docelowo pomieszczenie ma zostać poważnie rozbudowane.

Cóż, nie wszystko udało się zrobić w ciągu zaledwie 15 tygodni realizacji projektu.

Zdjęcia pochodzą z blogu prowadzonego przez młodego architekta: www.hankboughtabus.com.

Autobus, w którym można mieszkać – zdjęcie 1
Autobus, w którym można mieszkać – zdjęcie 2
Autobus, w którym można mieszkać – zdjęcie 3
Autobus, w którym można mieszkać – zdjęcie 4
marcin
marcin

Czasem lepiej zbłądzić, niż zbyt nachalnie pytać o drogę. Aldous Huxley

Czytaj także

Zalety samochodów typu VAN – zdjęcie 1
Motoryzacja
Zalety samochodów typu VAN
VAN-y cieszą się ogromną popularnością, zwłaszcza wśród osób, które lubią dużo podróżować. Powodów ich powodzenia jest sporo, ponieważ samochody w tym typie są po prostu wielofunkcyjne. W przypadku takich aut istotne są regularne przeglądy, dzięki którym kierowca stale może kontrolować stan techniczny pojazdu. Zważywszy na ich szczególny rodzaj eksploatacji (długie trasy), nie można lekceważyć nawet najdrobniejszych defektów. Samochody, które posiadają nadwozie typu VAN mogą być wykorzystywane do różnych zadań- zarówno do przewożenia ludzi, jak i materiałów. Warto także podkreślić, że VAN-y doskonale nadają się do ciągnięcia przyczep campingowych (a także zwykłych, towarowych), trzeba jednak pamiętać o przepisach, które jasno określają , jakie pojazdy mogą ciągnąć określone przyczepy. Masa lżejszych modeli przyczep nie przekracza 750kg, a mianem „ciężkich” określa się te, których masa jest wyższa. Ważna jest również całkowita masa pojazdu wraz z przyczepą (DMC)- ma to znaczenie w przypadku posiadania wyłącznie uprawnień na kategorię jazdy B. Krótko mówiąc, przepisy dopuszczają do kierowania pojazdami o DMC nieprzekraczającej 4250 kg, dlatego przed wyborem przyczepy kierowca koniecznie musi przeanalizować wagę zarówno pojazdu, jak i przyczepy, aby nie przekroczyć maksymalnej dopuszczalnej wartości DMC.