Wynajmijcampera.pl – zaufaj doświadczeniu

Wynajmijcampera.pl – zaufaj doświadczeniu – główne zdjęcie

Campery Złotniccy to jeden z podmiotów działających na polskim rynku caravaningowym, który dzięki mądremu zarządzaniu i właściwemu wykorzystaniu caravaningowego boomu obecnie plasuje się w ścisłej czołówce firm w branży. Dziś aż trudno uwierzyć, że początki firmy sięgają roku 2010, a na flota wówczas liczyła jedynie 4 auta.

Od kilku lat z zaciekawieniem śledzimy rozwój firmy Złotniccy i jesteśmy pod wrażeniem tego, co udało im się osiągnąć w tak krótkim czasie. Obecnie sama wypożyczalnia to łącznie 25 aut marek takich, jak Roller Team, Benimar, Caravans International, Chausson czy Panama. Są to półintegry i alkowy o zróżnicowanych układach, by każdy znalazł coś dla siebie.  Auta mają maksymalnie 2 lata i posiadają pełne ubezpieczenie oraz Assistance w wariancie dla wypożyczalni. Ponieważ usługi świadczone są przez cały rok, flota obejmuje także pojazdy przystosowane do podróży zimowych. W sezonie niskim do wynajmu oferowanych jest 15 kamperów.

Wynajmijcampera.pl – zaufaj doświadczeniu – zdjęcie 1

Dlaczego Złotniccy?

Wynajmijcampera.pl – zaufaj doświadczeniu – zdjęcie 2
  • Wyposażenie. Auta z oferty wynajmijcampera.pl są wyposażone w klimatyzację dachową, markizę, bagażnik rowerowy na 4 rowery, solar oraz kamerę cofania. Od tego sezonu w kilku autach dodatkowo zainstalowano mocną, nowoczesną instalację solarną i akumulatory o dużej pojemności, a także filtr wody i profesjonalne systemy car audio.
  • Rozwinięty serwis i pokaźna flota. To one stanowią gwarancję, że wakacyjna rezerwacja dojdzie do skutku. Firma posiada pełne zaplecze techniczne i nawet w sezonie ekspresowo wykonuje naprawy przy użyciu części z własnego „podręcznego” magazynu.
  • Cena bez niespodzianek. Cennik „all inclusive” oznacza, że nie nalicza się dodatkowych opłat za płyny, gaz, wyposażenie kuchni, krzesełka, stoliki, sprzątanie itd.
  • Doradztwo oparte na doświadczeniu. Za obsługę klienta odpowiedzialni są ludzie, dla których caravaning i podróże są pasją. Chętnie dzielą się wiedzą i doświadczeniem oraz wskazówkami praktycznymi. Co ważne, każdy klient odbywa szkolenie z obsługi urządzeń pokładowych, a także wdrażany jest w tajniki techniki prowadzenia dużego i wysokiego pojazdu.
  • Dodatkowe bonusy. Tu nie sposób nie podkreślić dyspozycyjności zespołu – opiekun klienta jest dostępny i do dyspozycji klientów 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu. Warto również zauważyć, że firma Złotniccy z wieloma klientami na zaufaniu zdołała z wieloma klientami zbudować na tyle silne relacje, że już podczas zakupu nowego pojazdu decydują się oni na szczególny rodzaj współpracy. Opcja zarządzania, bo o niej mowa, to idealny sposób na maksymalizację zwrotu z inwestycji, kiedy nie korzystamy z kampera często, a chcielibyśmy na nim zarabiać. Model ten opisaliśmy obszerniej tutaj: Kamper jako inwestycja

Posiadanie kampera jest wizją atrakcyjną, jednak wiąże się z niemałymi kosztami zakupu i utrzymania. Dla wielu osób wynajem wciąż pozostaje atrakcyjną alternatywą. Rozwój sieci wypożyczalni, jaki zaobserwować mogliśmy od początku pandemii potwierdza wzrost popularności caravaningu. Jeśli poszukujesz pewnego, sprawdzonego partnera, to wynajmijcampera.pl jest zdecydowanie właściwym adresem.

 

 

Wynajmijcampera.pl – zaufaj doświadczeniu – zdjęcie 1
Wynajmijcampera.pl – zaufaj doświadczeniu – zdjęcie 2
Wynajmijcampera.pl – zaufaj doświadczeniu – zdjęcie 3
Wynajmijcampera.pl – zaufaj doświadczeniu – zdjęcie 4
Maciej Kinal
Maciej Kinal

Najlepiej czuje się w odmęcie branżowych targów i spotkań z pasjonatami. Techniczny freak. W życiu rozebrał na części pierwsze już niejednego kampera. Fan dużych pojazdów, kolarstwa górskiego i podróżowania bez ograniczeń wagowych i finansowych. W CampRest jest odpowiedzialny za wszelkie publikacje w tematach motoryzacyjnych.

Czytaj także

Trip #1 Europa Południowa by Tripciak Crew – zdjęcie 1
Relacje z podróży
Trip #1 Europa Południowa by Tripciak Crew
Słowo wstępu: Jest to nasza pierwsza relacja a zarazem tak daleka wyprawa więc zaczniemy od kilku słów wstępu w którym opowiemy kim jesteśmy i skąd wzięła się nasza zajwka na zwiedzanie świata w busiku. Jesteśmy studentami III roku Turystyki i Rekreacji na AWF w Katowicach. Nasza fascynacja, a raczej Bartka który nas potem ją zaraził zaczęła się już w jego latach dziecięcych kiedy zobaczył w TV po raz pierwszy kreskówkę Scooby Doo i ich "The Mystery Machine", wtedy zaczął marzyć o swoim własnym busiku w którym mógłby przemierzać świat i przeżywać różnorakie przygody jak ekipa Scooby Doo. Po kilkunastu latach ocknął się i wziął sprawy w swoje ręce, zdał prawo jazdy i zaczął łapać dorywcze prace dzięki którym udało się odłożyć troszkę grosza na wymarzonego Vana. Z początku miał być VW T1 lub T2, niestety po przebadaniu rynku i podliczeniu kosztów zakupu samochodu i części do niego potrzebnych entuzjazm znacznie zmalał... jednak wybawieniem okazało się znalezienie przez przypadek forum busikt3.radom.pl na którym zobaczył busika T3 który od razu wpadł mu w oko. Bartek od zawsze lubił kanciate auta, miał niejednego golfa II których był fanem więc nie potrzeba było mu dużo czasu żeby zakochać się w klasycznym kanciaku...dosłownie wystarczyło mu 1 zdjęcie i kilka sekund. Pierwszym krokiem do spełnienia marzeń były długie poszukiwania upragnionego domku na kółkach, pół roku poszukiwań, setki ogłoszeń, kilkadziesiąt telefonów i z pomocą znowu przyszło forum busika t3. Busa udało się zakupić dosłownie pod samym nosem, okazało się, że zaledwie 200m od miejsca zamieszkania dziewczyny Bartosza stoi do kupienia kartka, która spełniała wszystkie jego wymagania, tak więc na samym początku lutego na podwórzu zagościł busik ;) Od razu zaczęły się plany co do remontu busa oraz planowania najbliższych wakacji. Wybór padł na objazdówkę po południowej Europie ponieważ nikt z nas nigdy nie był w Chorwacji. Jednak po kilkunastu tygodniach podróżując trochę po Polsce okazało się, że jednostka 1.6TD słabo sobie radzi z długimi podjazdami,a że kochamy aktywny wypoczynek szczególnie w górach konieczna okazała się zmiana serducha busika na mocniejsze... i znowu zaczęły się długie poszukiwania odpowiedniego dawcy dla Tripciaka (tak został nazwany nasza T-trójka). Po dłuższej chwili zastanowienia oraz konsultacjach z Qdatym i Robertem, którzy mieli już za sobą swapa na 1.9TDI uznaliśmy, że lepiej będzie kupić całe auto wyjąć co potrzebne i resztę rozprzedać niż kompletować wszystkie części osobno. Po 3 miesiącach poszukiwań po forach i aukcjach internetowych, obejrzanych kilkunastu samochodach, które okazywały się złomem Bartek wracając z uczelni przez przypadek zauważył stojącego w głębi osiedla golfa 3 z karteczką sprzedam. Niestety jego stan wizualny prosił o pomstę do nieba, a auto wyglądało jakby błagało o zezłomowanie... od razu do głowy przychodzi myśl - skoro auto jest tak zapuszczone i zjedzone przez rdzę to mechanicznie będzie katastrofa, w dodatku ta przesadzona cena... no ale cóż co mi szkodzi zadzwonić i umówić się na oględziny, w końcu już tyle się najeździłem w poszukiwaniach, a tutaj auto pod nosem stoi. Za kilka dni przyszła pora oględzin i o dziwo okazało się,że słaby stan blacharski wynikał z tego,że auto zimą pół roku w ciepłym zawilgoconym garażu w którym sól spokojnie mogła sobie penetrować blachę ponieważ właściciel często wyjeżdżał w kilkumiesięczne delegację i nawet nie miał czasu opłukać auta z soli ...natomiast jego stan mechaniczny okazał się bardzo dobry, silnik nie miał wycieków, turbo nie dymiło, auto było dynamiczne po zvagowaniu nie rzygało błędami ... to było to czego szukaliśmy... przyszła pora na negocjacje w których trzeba było uświadomić właściciela, że nikt mu tyle nie da, na całe szczęscie dla nas po negocjacjach udało się zbić z znacznie z ceny i tak o to Tripciak zyskał dawce serca. Busik wylądował u Qdatego i Roberta którzy wykonali kawał dobrej i solidnej roboty tym samym na dzień po swapie przyciśnięci terminami urlopów w pracy mogliśmy wyruszyć w podróż.