Winnebago Trend - czyli Ducato po amerykańsku

Winnebago Trend - czyli Ducato po amerykańsku – główne zdjęcie

Amerykanie postanowili wziąć lekcję od Europejczyków, dla których współczesny kamper niemal zawsze bazuje na Fiacie Ducato. Ciekawe, czy w USA przyjmie się „maleństwo” na bazie samochodu, który za Oceanem nosi nazwę Ram ProMaster.

Tego, na ile ten samochód ten ma szansę stać się w Ameryce popularny, nie wiemy. Winnebago Trend – bo tak nazywa się kamper – to jednak dobry przykład obrazujący, jak bardzo różni się myślenie o samochodach kempingowych w Europie i w Stanach.

Różnice widać już z zewnątrz – np. w europejskich kamperach raczej nie spotkamy dzielonych, przesuwanych szyb bocznych, a nadwozia mają przeważnie mniej rozmaitych przetłoczeń.

Amerykańska wizja luksusu

Jeszcze więcej różnic odnajdziemy we wnętrzu. Choć sam rozkład jest podobny do europejskiego, to zaskoczyć może kolorystyka. W Europie dominują fronty szafek w kolorze jasnego drewna, ewentualnie biel lub kolory pastelowe. W Amerykańskim Trendzie jest o wiele ciemniej. Podłoga sprawia wrażenie kamiennej, do tego a’la marmurowy stolik i blat, szafki w odcieniach ciemnej szarości i nawet miejsca siedzące z ciemnymi, np. bordowo-czarnymi pikowaniami.

Choć samochód nie jest duży, we wnętrzu znalazło się miejsce na prysznic dostępny za przeszklonymi, przesuwanymi drzwiami. Ciepłą i zimną wodę rozkręcimy przy pomocy tradycyjnych, okrągłych kurków.

Gościnne wnętrze

W części kuchennej możemy liczyć na spory blat w układzie prostym lub w kształcie litery L. Co ciekawe, przykrycie zlewozmywaka składa się z dwóch drewnianych desek do krojenia. W wysokiej spiżarce umieszczono bardzo głębokie, wysuwane szuflady.

W kuchennym wyposażeniu znajdziemy m.in. kuchenkę mikrofalową. W europejskich kamperach, jeśli jest montowana, zazwyczaj umieszczana jest nad głowami pasażerów. Ale w Trendzie może znajdować się także poniżej, tuż obok dużej lodówki znajdującej się naprzeciwko blatu roboczego.

W niektórych wersjach przy stole w części dziennej może zasiąść nawet 7 osób. Po dwie na kanapach z obydwu stron stołu, a do tego 3 na kanapie ustawionej wzdłuż ściany bocznej.

W krótszej wersji znajdziemy mniejszą kanapę oraz odwracane o 180 stopni fotele kierowcy i pasażera. Z kanap można uformować dodatkowe miejsce do spania. Główne znajduje się z tyłu pojazdu lub pod sufitem, w przedniej części samochodu.

Okno dachowe przy łóżku można wygodnie zasłonić ściśle roletą, która ściśle zasłoni szybę. Przy pozostałych oknach zamontowano rolety. Elektrycznie opuszczane łóżko może też znajdować się w środkowym przedziale.

Wszystko w cenie

W amerykańskim kamperze nie mogło zabraknąć telewizora (22- lub 26-calowego). Za dopłatą można mieć nawet dwa telewizory – większy zostanie wówczas zawieszony na ścianie w części sypialnej, drugi (19-calowy) znajdziemy w zamykanej górnej szafce w części dziennej. Także antena telewizyjna ze wzmacniaczem znajduje się w standardowym wyposażeniu, podobnie jak markiza z boku pojazdu oraz ozdobne oświetlenie LED.

Zresztą, w standardzie jest tu właściwie wszystko, za co w Europie trzeba by było dopłacać – z kamerą cofania włącznie. Zamiast długiej listy wyposażenia dodatkowego mamy tutaj bardzo długą listę tego, co klient otrzyma w podstawowej cenie.

Za dopłatą można nabyć niewiele więcej niż podgrzewanie systemu wodno-kanalizacyjnego. Cóż… Ameryka!

marcin
marcin

Czasem lepiej zbłądzić, niż zbyt nachalnie pytać o drogę. Aldous Huxley

Czytaj także