Ciekawe miejsca
Ciekawe miejsca
Link skopiowany do schowka
Udostępnij
Dom Bastet, czyli kolebka kultu kota
Odpowiednia ilość wina z każdej lwicy zrobi kotkę. Coś na ten temat wie Bastet, starożytna bogini egipska, którą kiedyś perfidnie oszukano. Stereotypy. Niby niesłuszne, niekiedy wręcz krzywdzące, ale często powtarzane. Według nich koty są kapryśne i interesowne, a kobieta, niczym ten mickiewiczowski puch marny, jest istotą zmienną. Co może powstać z połączenia natury dwóch tak nieobliczalnych stworzeń – kobiety i kota? Z pewnością mieszanka wybuchowa. W starożytności Egipt był podzielony na tzw. nomy, a każdy z nich był otoczony opieką bóstwa w postaci zwierzęcia. W południowo-wschodniej delcie Nilu czczono boginię przedstawianą jako kobietę z głową lwicy. Według wierzeń Bastet miała być boginią wojny i córką boga Słońca Re, stworzoną z jego naszyjnika. Z upływem czasu zaczęto przedstawiać ją nie jako groźną lwicę, a jako kotkę. Jedna z wielu teorii wyjaśniających tę przemianę opisuje podstęp boga Thota, który zamienił wody Nilu w czerwone wino. Ogarnięta szałem zabijania Bastet rzuciła się chłeptać wodę, myśląc, że to krew. Piła, piła, aż padła, upojona. Wtedy Thot przemienił ją w kotkę, przez co żądna mordu bogini wojny stała się boginią piękna i erotycznej miłości. Swoją drogą ciekawe, co na tę historię powiedziałby Freud.

