Travel reports

Travel reports

Camping Estanyet i okolica / Spain.

Camping & Bungalows Estanyet leży nad Morzem Śródziemnym na południu Katalonii (Hiszpania) obok miasteczka Les Cases d'Alcanar , to jedna z najbardziej uroczych miejsc na wybrzeżu "La Costa del Ebre" , to autentyczna wioska żeglarska z portem rybackim cechujacą się morskim klimatem ,nadającym wyjątkowy urok w Terres de l'Ebro.  Warto tutaj odwiedzic jedno z wielu restauracji z morską gastronomią ktora jest oddziedziczona z pokolenia na pokolenie. Les Cases de Alcanar , stanowi małą gastronomiczną stolicę na "La Costa del Ebre" z bogatą ofertą restauracji, charakteryzujących się jakością ryb i owoców morza, które profesjonaliści kuchni starają się zaprezentować przy stole poprzez najlepsze przepisy. W okolicy znajduje się wiele dobrych plaż do kąpieli z niebieską flagą ( Blue Flag / Bandera azul )

Travel reports

100% Adventure this time in Iceland!

Po zeszłorocznym tripie „Wyprawa Norweska” nasze apetyty na klimaty skandynawskie wzrosły jeszcze bardziej, dlatego podjęliśmy się nowego wyzwania - odwiedziliśmy nieziemską krainę jaką jest Islandia. Surowy klimat, trudniejsze warunki, jeszcze wyższe ceny niż w Norwegii, ale tak magicznych miejsc nie doświadczyliśmy nigdy dotąd.  Zapierające dech w piersiach wodospady, budzące respekt lodowce, ogromna przestrzeń mimo niewielkiej wyspy - to dopiero początek tej wyliczanki :) Nazywana przez wielu, nie bez powodu, krainą lodu i ognia ma w swojej ofercie wiele do zaoferowania.   

Travel reports

Lviv for the weekend

Znudzeni przestojem wyjazdowym i życiem „codziennym” , z niecierpliwością czekając  na czas naszych nowych przygód postanowiliśmy wybrać się gdzieś na weekend. Po intensywnej burzy mózgów, padły słowa blisko, tanio, klimatycznie i nasz palec po mapie dojechał do Lwowa, więc nie było już odwrotu ;)Myśląc, że ponad 300 km zrobimy no.. naszym busikiem może max 4 godziny, myliliśmy się niesamowicie. Na granicy czekając w ogromnej kolejce spędziliśmy około 6 godzin! Tam świat toczy się swoim życiem. Jakaś karteczka przy wjeździe, bez niej ani rusz by wyjechać, każdy z paszportem, każdy do okienka, matki z dziećmi, zamieszanie, zdenerwowanie, niecierpliwość i jedno wielkie pytanie – Ale co tutaj się dzieje? No niestety przekraczanie granicy jest dosyć uciążliwe, wyjeżdżając około 15 z Krakowa, do Lwowa udało się dojechać dopiero na około 24, co jest dosyć absurdalne, lecz niestety prawdziwe. Wybierającsię tam pamiętajcie, że to nie kwestia 15 min! W jedną jak i drugą stronę trzeba odstać swoje.

Travel reports

Eye to eye with a moose or picnic in the Kampinos Forest

 Z majówką mamy zawsze mały problem - jeśli chcemy w pełni wykorzystać te pięć dni na wypoczynek a nie na jazdę, to wykluczamy dalekie i forsowne wyprawy. Z drugiej strony, nasze najbliższe okolice mamy już tak objeżdżone, że trudno znaleźć tu coś zaskakującego. Tym razem postanowiliśmy poszukać więc nieco dalej i udać się w stronę Warszawy. Przyznajemy się bez bicia, że w naszych kamperowych wyprawach dotychczas stolicę omijaliśmy szerokim łukiem. Kojarzyła nam się z tłokiem, korkami i gigantycznymi cenami za camping. Zupełnie zapomnieliśmy o fakcie, że tuż pod Warszawą mamy jedną z bardziej znanych polskich puszczy - Puszczę Kampinoską. Czas to nadrobić! 

Travel reports

The first serious driving of the "Mater" - 2010.

Przeglądasz sobie od niechcenia strony internetowe i nagle wpadasz na ciekawą stroną. Ile razy się Wam to przytrafiło? Załozę się, że nie raz!  To samo przytrafiło się mi na początku 2010 roku. Ale zacznijmy po kolei. Mamy styczeń 2010 roku. Siedzę sobie przed komputerem i gapię się w ekran jak przysłowiowa kura w gnat. Parę tygodni wcześniej kupiłem swojego piątego Fiata 125p i chyba szukałem jakichś części. No i masz! W jakiś sposób trafiłem na stronę Złombolu i informację, że w 2010 roku jadą do Azji; dokładnie do Istambułu. Myślę sobie, ale by były jaja gdybyśmy z Chłopakami się tam wybrali. Pomysł troszkę pokiełkował i ciach! Bolima, Spajki i ja, znany jako czeczun mieliśmy zmontowaną Ekipę. Skoro Ekipa była, to kolejnym krokiem było rozpoczęcie przygotowań samochodu. Fiacik zjechał do garażu. Prace mad nim troszkę trwały – przygotowywałem go sam, więc się nie spieszyłem i wszystko robiłem dokładnie. W przypadku Dużego Fiata to się zawsze opłaca. Zbliżał się koniec sierpnia, czyli start Złombola! Emocje i napięcie rosło. W końcu ten dzień! Wyjeżdżam z Torunia do Warszawy. Zgodnie z planem, w sobotę spotkaliśmy się na ulicy Jagiellońskiej, w garażach Stowarzyszenia FSOAUTOKLUB i zabraliśmy się za przygotowania. Ostatnie poprawki, montaż bagażnika na dach, wymiana oleju i regulacja zaworów. W końcu PAKOWANIE. 

Travel reports

At the top of the fjord - memories of a trip to Scandinavia

Nasza najbardziej wyczekiwana i najbardziej wymagająca, dla niektórych niemal „wyprawa życia”  rozpoczęła się 1 lipca. Gotowi na przygodę rozpoczęliśmy pakowanie, 30 dni, 7 osób w jednym Volkswagenie T3 – nie było to łatwe wyzwanie. Nasz główny bagaż stanowiło „PYYYSZZNE” jedzenie, jako że Norwegia to jeden z najdroższych krajów w Europie, chcieliśmy zabrać go jak najwięcej. Po 2 dniach podróży dojechaliśmy do Danii, miejscowości Hirtshals, skąd mieliśmy prom, który cumował w Kristiansand, jednak okazało się, że najbliższy odpływa dopiero za 6 godzin! Czas nam się jednak nie dłużył, spędziliśmy go w bardzo urokliwym miejscu, na piaszczystej plaży, wsłuchując się w szum morza

Travel reports

Travel 30.04.2014 bis 05.05.2014

Beginning and the end of our trip was, as usual, from our home town Rothenburg, from here it went this sometimes to the parking lot in Tätschwitz where we remained for 5 nights.On 1 day of our stay we went to the vantage point rusty nail.On 2 days we drove from the parking lot Tätschwitz from to the Koschener canal and to the sluice in the Koschener canal.On 3 days we undertook 90 kilometres of day trip on the subject Coal this town, then to the Steinitzer stair, the vantage point led to us as 1 to the vantage point Welzow edge bolt and to good last still to the patios IBAOn 4 days we drove to mountain Senften where we, among the rest, to us the town and the animal park looked.----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Początek i koniec naszej podróży było jak zwykle w naszym rodzinnym mieście Rothenburg, stąd poszło tym razem na boisku w Tätschwitz, gdzie zatrzymaliśmy się na 5 dni.Na 1. dniu naszego pobytu pojechaliśmy do poszukiwania Rusty Nail.Am 2 dni pojechaliśmy z parkingu kanału Tätschwitz Koschener i blokady na kanale Koschener.Na 3 dzień wzięliśmy 90 km wycieczkę o węgiel to doprowadziło nas jako jeden z punktu widzenia Welzow miasta, potem do schodów Steinitzer, prętów krawędziowych widokowa i last but not least nawet tarasach IBANa 4 dzień pojechaliśmy do Senftenberg gdzie spojrzał na miasto i zoo między innymi.----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Beginn und das Ende unserer Reise war wie immer aus unserem Heimatort Rothenburg, von hier aus ging es dieses mal zum Stellplatz in Tätschwitz, wo wir für 5 Nächte blieben.Am 1 Tag unseres Aufenthaltes fuhren wir zum Aussichtspunkt Rostiger Nagel.Am 2 Tag fuhren wir vom Stellplatz Tätschwitz aus zum Koschener Kanal und zur Schleuse am Koschener Kanal.Am 3 Tag unternahmen wir einen 90 Kilometer Tagestrip zum Thema Kohle dieser führte uns als 1 zum Aussichtspunkt Welzow Stadt, dann zur Steinitzer Treppe, dem Aussichtspunkt Randriegel und zu guter letzt noch zu den IBA TerassenAm 4 Tag fuhren wir nach Senftenberg wo wir unter anderem uns die Stadt und den Tierpark anschauten.

Travel reports

Leave space to your emotions

Are you longing for summer holidays? Isamar Village holiday is waiting to enjoy the enthralling activities proposed by the animation staff and much more in order to make everyone happy! Take advantage from our early booking offer and plan your holidays for summer 2017. BREAKING NEWS 2017: brand new water park with huge slides and games EARLY BOOKING OFFER 2017  From 5% up to 25% discount with a minimum stay of 7 nights for Luxury, Superior, or Comfort accommodation.(offer valid only for reservations confirmed with a deposit within the 28th February 2017. Discount percentage applied may change according to resort availability and the period of your stay)

Travel reports

The old "Gruchot" to the northern end of Europe.

Zastanawialiście się kiedyś czy warto zabrać Ukochaną Osobę, swoją najlepszą na świecie, ukochaną Psinę i pojechać swoim "ukochanym Gruchotem" na przysłowiowy koniec świata? Założę się, że na pewno tak! Odpowiedź, akurat na to pytanie, jest banalnie prosta. Kolejne pytanie - jak to zrobić? Odpowiedź też jest prosta - zabrać się do działania. Jaki wybrać cel podróży? Znowu łatwo odpowiedzieć - ulubiony!Tak było w naszym przypadku. Decyzję o wyjeździe na Nordkapp podjęliśmy w styczniu 2013 roku. Data wyjazdu - sierpień. Szybka kalkulacja - ile mamy czasu na przygotowanie auta, ile spraw trzeba załatwić, żeby pojechać w komplecie. Trzeba działać.

Travel reports

Short Sweden 2016 - Kalmar, Öland

Ciężko jest wysiedzieć na miejscu. Szczególnie jeżeli okazuje się, że bilety, które do tej pory były zbyt drogie, w wyniku dobrej promocji stają się osiągalne. I tak kupiliśmy bilety na prom z Gdyni do Karskrony, dla czterech osób, z obiadami i jedną podwójną kabiną za niecałe 1200 zł. Normalna cena oscylowała w okolicach 2400 zł.Podróż trwa około 10 godzin w jedną stronę. Na promie można się całkiem przyzwoicie zaopatrzyć w sklepie wolnocłowym, ale o tym później.Z Karlskrony wyjechaliśmy w kierunku Kalmaru boczną drogą numer 130. Tak poprowadziła nas nawigacja (tomtom). Spokojna droga przez lasy. Na miejsce dotarliśmy wieczorową porą, by następnego dnia wybrać się na zwiedzanie.

Travel reports

Tschechien,Österreich,Bayrischer Wald und Dresden 28.07.14 - 13.08.14

We started our tour in our hometown Rothenburg / OL, from there we went via Löbau, Varnsdor, Melnik to the "River Camping Prague" where we stayed for 2 nights to watch the "Zoo in Prague" and the famous Karlsbrücke, Especially at night, Prague is a wonderful and beautiful city.After some wonderful days in Prague, we had to say good-bye and we drove to our next stop on our trip, to the "camping am Sole Felsenbad" our 1 destination in Austria, we spent unfortunately only 1 night, but this campsite really pleased us so Which we will surely go again in the future.From this really beautiful campground our trip continued to Zwettl in Lower Austria where we made a short detour to the "Zwettl" penitentiary and went for a small walk in the gardens, in "Krems on the Danube" we crossed the Danube and drove to it Always along the way to the inn and camping Stumpfer where we had reserved for another 2 nights a parking space.From the Gasthof and Camping Stumpfer it is only a short distance to the "Melk Abbey" and the town of Melk, both are very worth seeing and recommendable.We went on our trip from the Gasthof and Camping Stumpfer over Marbach on the Danube and Linz (where we made a small city tour) to the "campsite Puchner" where we opened our camp for 1 night, the small place is a family business .The next morning we had to say goodbye to Austria again and we drove for 3 nights to the Bavarian Forest in the region Passau to the "Ferienhof Schiermeier", which served us for excursions to Passau and the surrounding area.After 3 really quiet nights we went about 230 kilometers on country roads to the "Panorama & Wellnesscampingplatz Großhüchlberg", where we arrived in the late evening hours and very friendly were welcomed even though we only stayed overnight, the service in the morning was very Good.Our next goal was then to be Dresden but shortly before Chemnitz we were braked because of a small breakdown on our car and so we had to stay for 3 nights on the "camping Rabenstein" until our car was again.We use our unscheduled intermediate stop to take a closer look at the city of Chemnitz and the "Tierpark Chemnitz" and we recommend both.After a couple of days we were able to change our rental car again to our car, the journey went on to the campground "Mockritz" without any further incidents. From here we visited Dresden's Old Town with "Frauenkirche", "Bautzener Strasse" And the "Zoo Dresden".We returned to Rothenburg / O.L after 14 days.---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Zaczęliśmy jak zawsze naszym wycieczkę w naszym rodzinnym mieście Rothenburg / OL stamtąd przeszedł Löbau, Varnsdor, Melnik dla "River Camping Praga", gdzie stoimy na 2 noce zatrzymaliśmy się dla nas "Zoo w Pradze" i słynnego Mostu Karola patrzeć, zwłaszcza w nocy, Praga jest wspaniałym i pięknym miastem.Po wspaniałych dni w HIES Pradze teraz pożegnać i pojechaliśmy do naszego kolejnego przystanku na naszej podróży, "Camping am Sole do kąpieli Rock" nasz jeden docelowy w Austrii, niestety spędziliśmy tylko 1 noc, ale ten obóz kochaliśmy tak na pewno będziemy tam ponownie w przyszłości.Z tego bardzo ładnym kempingu nasza podróż nadal Zwettl w Dolnej Austrii, gdzie zrobiliśmy krótki objazd do "Zwettl" i tam mały spacer wziął w ogrodach, w "Krems" przekroczyliśmy następnie Dunaj i pojechaliśmy do tego zawsze razem obok karczmy i kempingów Stumpfer gdzie mieliśmy zarezerwowane miejsca parkingowego przez kolejne 2 dni.Goście w gospodzie i kempingu Nudny to tylko niewielkiej odległości od "Melk" i miasta Melk, oba są warte zobaczenia i polecenia.Nasza wycieczka karczmy i kempingu Stumpfer od Marbach an der Donau i Linz poszedł (gdzie mamy mały objazd miasta sztuczne) dla "kemping Puchner", gdzie możemy ustawić na 1 noc w naszym obozie, mały kwadrat jest rzeczą rodziny można zauważyć jako gość ,Następnego ranka HIES teraz żegnaj do Austrii i pojechaliśmy na 3 noce w dalszym ciągu w Lesie Bawarskim w regionie Passau dla "Schier Ferienhof Meier", który służył nam na wycieczki do Passau i okolic.Po 3 bardzo spokojnej nocy było około 230 kilometrów na drogach kraju do "Panorama & Wellness kempingu Großhüchlberg", gdzie dotarliśmy późnym wieczorem i byliśmy witani bardzo przyjazny, chociaż byliśmy tylko tam na noc, a obsługa w godzinach porannych był bardzo również.Naszym następnym celem powinno wtedy rzeczywiście Dresden, ale krótko przed Chemnitz byliśmy spowolniony z powodu małej usterki w naszym samochodzie, więc mieliśmy 3 noce w "Camping Rabenstein" pobytu, aż nasz samochód był jeszcze na powierzchni.Nasz nieplanowany postój używamy nam to raz spojrzeć na ściślej miasta Chemnitz i "Tierpark Chemnitz" i polecamy oba dalej.Raz byliśmy w stanie zastąpić nasz samochód z powrotem do naszego samochodu po kilku dniach już podróż udał się bez incydentów na Drezno dla "Camping Mockritz", stąd zwiedzaliśmy starówkę Dresden "Frauenkirche", "pomnik Bautzen drogowej" i "Zoo Dresden".Pełne wielu wrażeń wróciliśmy po około 14 dni z powrotem do Rothenburg / O.L---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Wir starteten wie immer unsere Tour in unserem Heimatort Rothenburg/O.L von dort aus ging es über Löbau, Varnsdor, Melnik zum "River Camping Prag"  wo wir für 2 Nächte stehen blieben um uns den "Zoo in Prag" und die berühmte Karlsbrücke anzuschauen, besonders bei Nacht ist Prag eine wundervolle und schöne Stadt.Nach wundervollen Tagen in Prag hies es nun Abschied nehmen und wir fuhren zu unserer nächsten Zwischenstation auf unserer Reise, zum "Campingplatz am Sole Felsenbad" unserem 1 Ziel in Österreich, hier verbrachten wir leider nur 1 Nacht, aber dieser Campingplatz hat uns sehr gefallen so das wir sicherlich noch mal dahin fahren werden in der Zukunft.Von diesem wirklich schönen Campingplatz ging unsere Reise weiter nach Zwettl in Niederösterreich wo wir einen kurzen Abstecher zum "Stift Zwettl" machten und dort in den Gärten einen kleinen Spaziergang unternahmen, in "Krems an der Donau" überquerten wir dann die Donau und fuhren an dieser immer entlang weiter zum Gasthof und Camping Stumpfer wo wir uns für weitere 2 Nächte einen Stellplatz reserviert hatten.Vom Gasthof und Camping Stumpfer ist es nur eine kurze Wegstrecke bis zum "Stift Melk" und der Stadt Melk, beides ist sehr sehenswert und weiter zu empfehlen.Weiter ging unsere Reise vom Gasthof und Camping Stumpfer über Marbach an der Donau und Linz ( wo wir eine kleine Stadtrundfahrt machten ) zum "Campingplatz Puchner" wo wir für 1 Nacht unser Lager aufschlugen, der kleine Platz ist ein Familienbetrieb was man auch als Gast bemerkt.Am nächsten Morgen hies es nun wieder Abschied nehmen von Österreich und wir fuhren für 3 Nächte weiter in den Bayrischen Wald in die Region Passau zum "Ferienhof Schiermeier", welcher uns für Ausflüge nach Passau und die Umgebung diente.Nach 3 wirklich ruhigen Nächten ging es ca. 230 Kilometer weiter über Landstrassen zum "Panorama & Wellnesscampingplatz Großhüchlberg", wo wir in den späten Abendstunden eintrafen und sehr freundlich begrüßt wurden obwohl wir nur über Nacht dort geblieben sind, auch der Service am Morgen war sehr gut.Unser nächstes Ziel sollte dann eigentlich Dresden werden doch kurz vor Chemnitz wurden wir wegen einer kleinen Panne an unserem PKW ausgebremst und so mussten wir für 3 Nächte auf den "Campingplatz Rabenstein" übernachten bis unser PKW wieder flott war.Unseren unplanmäßigen Zwischenstop nutzen wir dazu um uns die Stadt Chemnitz und den "Tierpark Chemnitz" einmal etwas genauer anzuschauen und wir empfehlen beides weiter.Nachdem wir nach ein paar Tagen unseren Leihwagen wieder gegen unser Auto tauschen konnten ging die Fahrt nun ohne weitere Zwischenfälle weiter nach Dresden zum "Campingplatz Mockritz", von hier aus besuchten wir noch die Altstadt Dresden mit "Frauenkirche", "die Gedenkstätte Bautzener Strasse" und den "Zoo Dresden".Voller vieler Eindrücke kehrten wir nach über 14 Tagen wieder nach Rothenburg/O.L zurück

Travel reports

Lake Garda/Gardasee 22.August.2016 bis 04.September.2016

Our tour took us this time in several stages on and around Lake Garda.Stage 1 led us from our hometown to the campsite "Azur Camping Regensburg" where we stayed for 1 night from here we went early in the morning towards the Zugspitze where we booked for 2 nights in the "Camping Resort Zugspitze" a parking space for 2 nights.From here it was then after 2 nights in the direction of Gardasee, which we reached over the Brenner first goal in the region was the "Camping Moosbauer" near Bolzano which we used for a further intermediate overnight.The next morning we drove from the campsite Moosbauer for a short visit to the "ski resort Madonna di Campiglio" and from there to the well known "Nardis waterfalls". In the late evening we reached the "Camping Brione" where we spent a few days And nights remained.From this campsite we visited the cities "Riva del Garda", "Trentino", "Arch" as well as "Molina de Ledro" and much more.After a few great days at the campsite Brione and its surroundings we continue our journey and went to our last point on Lake Garda the "Camping San Francesco".From this we undertook a visit of the "City of Sirmione" and the Castello Scaligero ".After we had looked at both, we spontaneously decided on the next day a small boat trip on the Garda Lake to the Castello Scaligero.After many great experiences and days at Lake Garda and its surroundings we then went on our way home and we are sure that this will not have been our last trip to Lake Garda as we are sure that we have not seen anything by far.--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Nasz tour zabrał nas tym razem w kilku etapach w okolicach jeziora Garda.Etap 1 zabrał nas z naszego domu na kempingu "Azur Camping Regensburg", gdzie zatrzymaliśmy się na 1 noc tutaj było wcześnie rano na w kierunku Zugspitze, gdzie mieliśmy zarezerwowane miejsce parkingowe na 2 noce dla 2 noce w" Camping Resort Zugspitze ".Stąd nazwano po 2 noce w kierunku jeziora Garda którą dojechać pierwszego gola Brenner w regionie była "Camping Moosbauer" w Bolzano którego użyliśmy na kolejny nocleg.Następnego dnia rano pojechaliśmy z Camping Moosbauer najpierw na krótką wycieczkę w "ośrodku narciarskim Madonna di Campiglio", a stamtąd do znanych "wodospady Nardis" późnym wieczorem dotarliśmy następnie "Camping Brione", gdzie możemy spędzić kilka dni i nocy pozostał.Z tego kempingu odwiedziliśmy miasta "Riva del Garda", "Trentino", "Łuk" i "Molina de Ledro" i wiele jeszcze bardziej.Po kilku wspaniałych dni na kempingu Brione i jego okolic, kontynuujemy naszą podróż i pojechaliśmy do naszego ostatniego punktu nad jeziorem Garda "Camping San Francesco".Od tego wzięliśmy objazd "City Sirmione" i Castello Scaligero ".spojrzał na nas obu Po zdecydowaliśmy się spontanicznie, aby nam mały wycieczkę statkiem po jeziorze aż do jutra Castello Scaligero.Po wielu wspaniałych przeżyć i dni nad jeziorem Garda i jego okolice, byliśmy wtedy w drodze do domu i jesteśmy pewni, to nie jest to być nasz ostatni wyjazd do jeziora Garda, jesteśmy pewni, że widzieliśmy jak dotąd nie wszystkie.--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Unsere Tour führte uns dieses mal in mehreren Etappen an und um den Gardasee.Etappe 1 führte uns von unserem Heimatort zum Campingplatz "Azur Camping Regensburg" wo wir für 1 Nacht blieben von hier aus ging es früh Morgens weiter ins Richtung Zugspitze wo wir für 2 Nächte im "Camping Resort Zugspitze" einen Stellplatz für 2 Nächte gebucht hatten.Von hier aus hiess es dann nach 2 Nächten weiter Richtung Gardasee welchen wir über den Brenner erreichten erstes Ziel in der Region war der "Camping Moosbauer" bei Bozen welchen wir für eine weitere Zwischenübernachtung nutzten.Am nächsten Morgen fuhren wir vom Camping Moosbauer aus zuerst für eine kurze Besichtigung in den "Skiort Madonna di Campiglio" und von dort weiter zu den bekannten "Nardis Wasserfällen"Am späten Abend erreichten wir dann den "Campingplatz Brione" wo wir für ein paar Tage und Nächte blieben.Von diesem Campingplatz aus besuchten wir die Städte "Riva del Garda","Trentino","Arch" sowie "Molina de Ledro" und vieles weiteres mehr.Nach ein paar tollen Tagen auf dem Campingplatz Brione und dessen Umgebung setzen wir unsere Reise fort und fuhren zu unserem letzten Punkt am Gardasee dem "Campingplatz San Francesco".Von diesem aus unternahmen wir eine Besichtigung der "Stadt Sirmione" und dem Castello Scaligero".Nach dem wir uns beides angeschaut hatten beschlossen wir uns am Folgetag spontan dazu eine kleine Bootstour auf dem Gardasee bis hin zum Castello Scaligero zu unternehmen.Nach vielen tollen Erlebnissen und Tagen am Gardasee und dessen Umgebung traten wir dann unsere Heimreise an und wir sind uns sicher das dies nicht unsere letzte Reise an den Gardasee gewesen sein wird, da wir sicher sind das wir bei weitem noch nicht alles gesehen haben.
of11Icon